Zręcznościowe klocki…

Jak już wspominałam w poprzednich postach, moje dzieciątko uwielbia robić wieże z klocków, i nie tylko. A skoro klocków mamy dużo, wykorzystuje je maksymalnie, ochoczo tworząc konstrukcje i czekając aż się zawalą. Dlatego, gdy zobaczyłam na Aliexpress grę, której celem właśnie było ustawianie kolorowych stosików z klocków, od razu zaczęłam kombinować, jakby tu taką zrobić. Na pierwszy rzut oka wydawało się, że właściwie wszystko mam już w domu, z czego zasadniczym elementem były kolorowe klocki. Tak naprawdę jedyny element, który musiałam dokupić kosztował 2 zł, więc trzeba przyznać, że wyszło sporo taniej niż kupując, nawet z Chin czy Tajwanu :)klocki - losowa wieża


Gra składa się z 3 części:

  1. Klocki – w oryginalnym zestawie bodajże 6 sztuk, po 2 w danym kolorze. Wydawało mi się trochę mało, więc ja wybrałam większą ilość. Ostatecznie mam 6 kolorów po 3 klocki. Żeby było kolorowo, różnokształtnie i ciekawie. Akurat nasz ogromniasty (kiedyś) zestaw klocków był wielobarwny, więc nie było problemu wybrać 6 kolorów. Można oczywiście pójść za producentem i zrobić 3 kolory. Można także wziąć klocki jednokolorowe i jest przemalować lub kolorowo oznaczyć.
  2. Kostka do gry. W oryginale sześcian z namalowanymi kółkami w kolorach klocków. Jedna ścianka = jeden kolor. Ja kostkę zrobiłam z kolejnego klocka. Tym razem, w odróżnieniu od kostki do Tummple, rogi kostki stępiłam papierem ściernym, aby była milsza w dotyku i lepiej się turlała. Na każdej ściance przykleiłam filcowe kółko w kolorze moich klocków. Filc przymocowałam dwustronną taśmą klejącą – próbowałam odkleić, ale kiepsko szło, więc najwyraźniej sukces. Kto widział moje projekty z zakresu filcowego jedzonka, ten wie, że filcu ci u nas dostatek w każdym kolorze i odcieniu :)klocki - losowa wieża
  3. Baza. Najtrudniejsza do wymyślenia z powodu swojego kształtu. A mianowicie, jest to jakby pół kuli, o średnicy ok 6 cm – nie za dużo, nie za mało, tak w sam raz, aby móc położyć na niej klocek. Baza w oryginale jest drewniana i wygląda bardzo ładnie. Niestety nie umiałam podobnej zrobić, więc powędrowałam do OBI i kupiłam odbojnik do drzwi 😀 Półkula w kolorze beżowym, z tworzywa sztucznego, które przypomina gumę (docelowo ma odbijać drzwi, więc nie może być zbyt twarda, aby nie pękła i skutecznie amortyzowała uderzenie). Odbojnik mocuje się do podłogi fabryczną taśmą dwustronną, więc można ją albo usunąć, albo zakleić. Ja przykleiłam do niej cienki kawałek drewienka, który następnie docięłam do kształtu okręgu.klocki - losowa wieża
  4. Opcjonalnie można dodać do zestawu jeszcze płócienny worek, aby przechowywać wszystkie elementy razem. Z uwagi na fakt, że klocki nie są w żaden sposób modyfikowane, można je trzymać w komplecie ze wszystkimi innymi, ale jestem pewna, że nikomu nie będzie się chciało ich wybierać za każdym razem, gdy zechce zagrać w grę. Zatem zalecam dokonać selekcji klocków raz, a następnie trzymać je jako zestaw do gry w osobnym pudełku czy worku.

Zasady gry:

Gra jest banalnie prosta. Gracz losuje kostką kolor, a następnie na bazie kładzie klocek o wylosowanym kolorze. Baza z uwagi na swój kształt nie stoi stabilnie na podłodze, więc należy pilnować, aby zachowywać równowagę konstrukcji. Następnie kolejny gracz (lub ten sam) ponownie rzuca kostką i kładzie kolejny klocek. Gra toczy się tak długo, aż skończą się klocki (w naszej wersji mało prawdopodobne) lub wieża się zawali. Prędzej czy później równowaga konstrukcji przesunie się i baza zostanie przekrzywiona na tyle, że wieża się zwyczajnie przewróci. Grać można w pojedynkę bijąc własne rekordy, można we dwójkę budując cel wspólnie, a można na zmianę, licząc klocki i ustalając, kto zbudował wyższą wieżę. Ewentualnie można kupić dwa odbojniki i grać jednocześnie.klocki - losowa wieża

Zabawa jest banalnie prosta i może w nią grać nawet małe dzieciątko. Nie zawiera małych elementów, wydaje się więc pod tym względem byc całkowicie bezpieczna. Jest duża szansa, że wszystkie materiały już mamy, za wyjątkiem bazy, a może nawet i baza się znajdzie :) A korzyści z zabawy są liczne! Przede wszystkim uczymy dziecko kolorów. Powtarzalność czynności sprawia, że kolory pojawiają się cały czas te same, więc szybciej dziecko może je utrwalić. Poza tym uczymy malucha o równowadze. Z czasem na zasadzie prób i błędów dzieciątko nauczy się, że im bardziej krzywa wieża, tym szybciej się przewróci. Musi zatem wykazać się stabilną ręką, delikatnością, sprytem. Do tego dochodzi ocena sytuacji, analiza ryzyka, strategiczne myślenie (jeśli np. za cel stawiamy wysokość wieży – bardziej opłaca się stawiać klocek pionowo niż poziomo, ryzyko większe ale i korzyść większa). Gra wprowadza elementy rywalizacji (nawet jeśli gramy w pojedynkę, próbujemy pobić własny rekord).klocki - losowa wieża

Moje dzieciątko grało ze swoją kuzynką i były zachwycone. Na pewno na plus jest prostota zasad. Jak często można u 3-latki wykrzesać wystarczającą ilość cierpliwości, aby wytłumaczyć zasady i cel gry, a potem spodziewać się, że będzie ich przestrzegać? W tym przypadku zero problemu. Grałyśmy jednak na sztucznej trawie – minimalnie ułatwiało to rozgrywkę, bo baza się nie przekrzywiała tak łatwo.klocki - losowa wieża

Podsumowując, projekt w 100% trafiony, kosztujący mnie 2 zł i odrobinę czasu, ale za to satysfakcja z dobrze wykonanej roboty gwarantowana :)

Similar posts
This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.