Zakazy, nakazy, ostrzeżenia

Pojazdy mechaniczne to domena chłopców, ale to nie oznacza, że dziewczynka nie może być zainteresowana autkami, jazdą po wyimaginowanych trasach czy wyścigami. Poza tym, także z dziewczynek wyrosną kierowniczki [;-)], więc znajomość znaków i zasad ruchu drogowego powinna być wpajana od maleńkości. Nawet, jeśli panny nie zasiądą za kierownicą samochodu, zapewne będą starać się o kartę rowerową, albo nawet i nie, ale rowerem jeździć będą.Własne znaki drogowe

Bez względu na przyczynę, nauka zawsze jest przyjemniejsza i łatwiejsza, jeśli wykracza poza wkuwanie informacji z książki czy kodeksu. Zuzia jeszcze jest za mała, aby uczyć się zasad ruchu drogowego, chociaż podstawowe informacje o światłach, pasach i zachowaniu ostrożności już posiada. Niemniej tworząc nasze małe światy nie zapomniałam o znakach drogowych.Własne znaki drogowe

Znaki drogowe jednocześnie uczą i bawią, bo stanowią realistyczne uzupełnienie zabawy z autkami. A jeżeli czas na naukę, pozwalają na tworzenie realnych scenariuszy dla małego ucznia. Rodzice mogą ustawiać znaki i odpytywać, jak należy się zachować w danej sytuacji kierując samochodem, rowerem czy idąc pieszo. Jak dla mnie, taka nauka wydaje się o wiele zabawniejsza aniżeli analizowanie poszczególnych sytuacji na obrazkach w podręczniku nauki jazdy. My na tym etapie uczymy się kilku podstawowych znaków, a tak poza tym to świetna okazja do ćwiczenia sortowania, według kształtu czy koloru..stół do zabawy

Znaki trzymają się nieźle, a najlepsze, że właściwie nic nie kosztowały. Wiem, że można kupić zestawy znaków z autkami czy nawet samodzielnie, ale wersje sklepowe są o wiele mniejsze i często nie są to znaki stosowane w Polsce, a jakieś wersje bardziej międzynarodowe (czy faktycznie istniejące, tego nie wiem).  Poza tym zawsze coś kosztują, podczas gdy nasze to właściwie koszt jednej kartki etykiety samoprzylepnej, jednej folii do laminowania i trochę kleju. Zważywszy, że wszystko to już miałam w domu (projekt projekt projektem pogania!), dla mnie koszt właściwie żaden.


Potrzebne materiały:

– wydrukowane znaki – linki niżej w treści

– patyczki po lizakach

– nakrętki (moje są z mleczka do kawy)

– gwóźdź lub coś ostrego do wykonania otworów w nakrętkach

– nożyczki

– klej na gorąco

– plastik z butelek po szamponach itd.

– etykieta samoprzylepna lub papier+klej

– laminator (opcjonalnie)


Wykonanie:

  1. Butelki po szamponach i odżywkach rozcinamy, wycinamy płaskie fragmenty. Myjemy i suszymy. W tym czasie działamy dalej.
  2. Drukujemy znaki drogowe. Znaki można znaleźć w internecie w bardzo dobrej rozdzielczości tutaj (na dole strony). Ja wybrałam najważniejsze dla nas w odpowiedniej ilości – pliczek można pobrać tutaj.
  3. Jeżeli chcemy, możemy stronę z wizerunkami znaków zalaminować (ale tylko górę, żeby nie utracić możliwości przyklejenia znaków – więcej info, jak to zrobić, przy okazji tworzenia naszych układanek tutaj).Własne znaki drogowe
  4. Wycinamy znaki zostawiając spory margines (nie wycinamy dokładnie do krawędzi).
  5. Przyklejamy etykiety do plastiku.
  6. Wycinamy znaki według krawędzi. Nie zalecam przyklejać dokładnie wyciętych znaków wcześniej, ponieważ podczas pracy z nożyczkami jest szansa, że nie wyjdzie nam równo za każdym razem. Stąd jedno cięcie eliminujemy – poza tym szkoda robić coś podwójnie.Własne znaki drogowe
  7. Jeżeli nasza etykieta odkleja się od plastiku, można podkleić klejem. Ja w kilku przypadkach nanosiłam odrobinę kleju pomiędzy znak a plastik wykałaczką.
  8. Pozostawiamy do wyschnięcia.
  9. Upewniamy się, że nasze nakrętki stoją stabilnie na stole. Niektóre, jak np. moje po mleczku, posiadały odstające elementy, które najpierw musiałam odciąć nożyczkami.Własne znaki drogowe
  10. W nakrętkach robimy otwory wielkości naszych patyczków od lizaków. Ja w tym celu wykorzystałam gruby gwóźdź rozgrzany w ogniu na kuchence.
  11. Patyczki po lizakach przyklejamy do naszych znaków klejem na gorąco. Ja nanosiłam klej na plastik, następnie przykładałam patyczek i delikatnie obracałam nim, aby pokryć go klejem z każdej strony. Pozostawiamy do zastygnięcia.Własne znaki drogowe
  12. Gdy patyczki ze znakami zwiążą się na dobre, umieszczamy słupki w otworach nakrętek. Patyczki mocujemy od wewnątrz nakrętki klejem na gorąco. Pozostawiamy do zastygnięcia.Własne znaki drogowe
  13. Ja niektórych znaków nie umocowałam w nakrętce, aby móc je wbijać np. w ciastolinę. Pozwala to na wykorzystanie znaków bardziej wszechstronnie, także np. podczas zabawy z Lego. Niestety moje nakrętki są zbyt małe, aby można je było postawić na płytce budowlanej. Dlatego wkładam odrobinę ciastoliny w dziurkę klocka i wbijam następnie znak. Ciastolina po wyschnięciu da się spokojnie z Lego wyjąć, ale póki co, znaki mogą wzbogacać nasz plastikowy świat.Własne znaki drogowe
Similar posts
This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.