Polska! Biało-czerwoni!

Korzystając z ładnej pogody wybrałam się z dzieckiem na plac zabaw. Mała w pewnym momencie zaczęła się wspinać na dość wysoką konstrukcję, a ja zaczęłam ją dopingować, odrobinę nawet przesadzając, aby dodać całej sytuacji trochę komizmu. Mała wspięła się na szczyt i dumna z siebie opuściła konstrukcję drogą pośladkową, zjeżdżając radośnie ze zjeżdżalni.

Okazało się, że dopingowanie tak jej się spodobało, że od tamtej pory, gdy ma przed sobą jakiś większy wyczyn (dobra, mniejsze też się kwalifikują), zdarza jej się zawołać z prośbą o doping.. Wyraźnie jej się to podoba…pompony

Wyczytałam niedawno, że takie zagrzewanie do działania jest istotnym elementem budowania relacji matka-dziecko. Zadaniem mamy jest być fanem numer 1. I nieważne, czy chodzi o występ w przedszkolu, mecz na osiedlowym boisku czy pierwsze próby na rowerze bez bocznych kółek, doping jest zawsze dobrym pomysłem. Nawet, jeśli dziecko z pozoru przyjmuje postawę przed kolegami „nooo, to moja matka tak się drze z tych trybun…”, to najprawdopodobniej w środku przepełnia je radość i duma, że komuś zależy! Nawet, jeśli nasze dziecko nie jest najszybsze, najbardziej utalentowane czy najlepsze w danej dziedzinie. Liczą się starania, a nie efekt końcowy.

Aby zatem dopełnić obrazka, a nawet wnieść jeszcze więcej humoru do naszych zabaw i gier, przygotowałam zestaw pomponów. Na początku chciałam zrobić je w odmiennych kolorach, ale stwierdziłam, że niedługo będziemy dopingować Polaków w zmaganiach z innymi nacjami, więc nasze pompony zostały biało-czerwone.pompony

Pompony cieszą się obecnie coraz większym zainteresowaniem, ponieważ są fajnym elementem uzupełniającym różne gry i zabawy, a w szczególności taniec.  Mała wygląda z nimi wyjątkowo uroczo i już od maleńkości zaszczepiamy w niej poczucie patriotyzmu. Niech wie, że nasi to Biało-Czerwoni :)

 


Potrzebne materiały:

– kilka arkuszy kolorowego materiału lub filcu (ja użyłam czerwonego i białego filcu w ilości 2 arkusze A4 z każdego koloru na 1 pompon), może być nawet folia, jak np. na worki na śmieci.

– nożyczki

– sznurek lub guma krawiecka


Wykonanie:

  1. Przygotowujemy materiał. Ja zdecydowałam się na filc, ponieważ jest puszysty i ładne stoi we wszystkie strony (a i tak nie miałam żadnego innego materiału na stanie). Wystarczył nam rozmiar A4 bo nasze pompony docelowo były dla mojego dzieciątka, więc większe nie były potrzebne. Zresztą moje dłonie też nie są za duże, więc spokojnie jestem w stanie dopingować naszym zestawem.pompony
  2. Ja postanowiłam zrobić pompony dwukolorowe, więc z każdego koloru przygotowałam 2 arkusze filcu. Pełna dowolność.
  3. Pierwszy arkusz składamy po długości na pół.pompony
  4. Nożyczkami wykonujemy nacięcia. Nie przecinamy materiału do końca, więc trzeba uważać. Moje paski były szerokości plus/minus 1 cm, tyle samo zostawiłam miejsca pomiędzy końcem nacięcia a krawędzią. W prototypie odległość była większa i pompon się już tak ładnie na końcu nie układał, zatem staramy się naciąć tak głęboko jak to jest możliwe nie ryzykując, że paski nam się urwą (różny materiał = różna wytrzymałość). Filc jest mocny, więc 1 cm był bezpieczny. Odległości są ustalone dla naszego rozmiaru materiału. Jeśli nasz materiał będzie większy, a paski wyjdą dłuższe niż u nas, to i nieprzecięta odległość może być większa, ponieważ paski zamaskują miejsce wiązania.pompony
  5. Podobnie postępujemy z kolejnymi arkuszami materiału.
  6. Gdy wszystkie arkusze z danego pomponu są już pocięte, układamy je, jeden na drugim. Przy wielobarwnych pomponach zalecam układać kolory naprzemiennie. U nas biały-czerwony-biały-czerwony. Materiał układamy tak, aby fragmenty nierozcięte pokryły się.pompony
  7. Powoli zwijamy nasz materiał mocno ściskając w miejscu bez rozcięcia. Nie chcemy, aby było luźno.pompony
  8. Przygotowujemy sznurek lub gumę. Jeżeli chcemy, można przed zawiązaniem na końcu sznurka/gumy wykonać pętlę, która posłuży do mocowania pomponu na nadgarstku. Moje dziecię nie ma jeszcze tak pewnego chwytu, więc ja wykonałam pętelkę z gumy krawieckiej. W ten sposób można ją założyć także nawet na dłoń dorosłego. Pętelka mi też się przydaje, ponieważ nie jest tak łatwo chwycić pompon i nim wywijać bez ryzyka, że upadnie, więc i ja mam łatwiej. Dodatkowo, gdy znudzi nam się machanie, można pompony po prostu puścić i będą sobie wisiały do czasu kolejnych wiwatów. Radzę przed wiązaniem przymierzyć dłoń i pętelkę odsunąć od samego pomponu o kilka centymetrów, aby zostawić luz na zgięciu.pompony
  9. Pompon wiążemy mocno, aby nam się materiał nie przesuwał ani nie rozleciał w ferworze.pompony
  10. Po zawiązaniu należy „nastroszyć” nasze paski poprzez naciąganie ich we wszystkie strony, coś jakby poprawianie kucyka z włosów. Paski materiału powinny sterczeć na wszystkie strony, aby zakryć miejsce łączenia (fragment nieprzeciętego materiału z wiązaniem).pompony
  11. Teraz można kibicować z klasą :)pompony

Postaram się niedługo opublikować jak przygotowałam dla zaznajomionego chłopaczka wielką dłoń z pianki, też oczywiście czerwono-białej.. Chłopak pomponami wywijać nie będzie, ale machać wielkim paluchem? To już inna sprawa :)

Similar posts
This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.