Własne kółka ringo do rzucania

Zabawy na lato dla mnie powinny być lekkie, łatwe i przyjemne.. Najważniejsze dla mnie jest, by przy odrobinie dobrej pogody można było troszeczkę się poruszać, pośmiać, poczuć smak współzawodnictwa. Mając ograniczony czas nie mogę jednak poświęcić połowy dnia na przygotowanie gry czy zabawy, stąd stawiam na niezawodne proste rozwiązania..

Obręcze gumowe, tzw. kółka do gry w ringo, to wspaniała zabawka zręcznościowa, poprawiająca chwytność, celność, koordynację.. Znajduje zastosowanie w wielu grach, zabawach, konkursach, a jednocześnie nie wymaga wielkich nakładów, aby zorganizować atrakcję dla maluchów oraz ich rodziców! Znam wielu (ja sama się do nich zaliczam), którzy bardzo chętnie próbują swoich sił w rzucaniu :) (Już niedługo kilka propozycji zabaw!)

Takie obręcze można kupić. Niestety po wstępnych badaniach rynku stwierdziłam, że nie wydam tylu pieniędzy, ile życzą sobie sprzedawcy. Najtańsze ringo widziałam na Allegro po 4 zł plus koszt przesyłki, ale średnia cena oscyluje wokół 12 złotych. Jeśli chcemy kupić 3 ringo w jednym kolorze (nie chcemy przecież po każdym rzucie biegać), to już jest +/- 40zł. A jeżeli chcemy, aby każdy gracz miał swoje obręcze, to w przypadku czteroosobowej rodziny musielibyśmy się pożegnać przynajmniej z 50 złociszami, jeśli nie stówką..

Takie obręcze jednak można wykonać samemu i wydaje mi się, że doskonale zastępują swoje sklepowe odpowiedniki. Oczywiście nie są tak kolorowe (chociaż mogą być), z wodoodpornością też może być problem, ale my bawimy się w ogródku a nie w wodzie i jak do tej pory, spisują się świetnie!kółka ringo


Potrzebne materiały:

– wąż ogrodowy (kupiony np. na dziale Ogród w OBI) za 2,99 za mb (u nas średnica 10mm)

– drewniane kołki o średnicy równej lub odrobinie mniejszej niż wewnętrzna średnica naszego węża

– klej na gorąco

– taśma izolacyjna szeroka, najlepiej w kilku kolorach, w zależności od ilości zestawów, jakie planujemy zrobić

– odrobina lakieru lub kleju

– nożyczki

– miarka


 

Wykonanie:

  1. Z naszego węża odcinamy stosowny odcinek. U mnie jedna obręcz to 50cm węża. Najlepiej przed cięciem sprawdzić, jakiego rozmiaru ringo jest nam potrzebne.obrecze-1
  2. Do końcówki węża wkładamy kołeczek o długości 2 cm, który mocujemy za pomocą kleju na gorąco (najlepiej odrobinę kleju nanieść na wewnętrzną ściankę węża, a następnie wsunąć kołek). Kołeczek wkładamy tylko do połowy.Robimy kółka ringo
  3. Formujemy okrąg, wkładając wystający kołeczek w drugą końcówkę węża, zabezpieczając go klejem na gorąco. Pierwsza wersja moich obręczy nie posiadała kołeczków, końcówki węża były połączone wyłącznie za pomocą taśmy izolacyjnej. Niestety ten sposób był zawodny, ponieważ po kilku dniach końcówki rozchodziły się, a kółko się deformowało, ponieważ taśma nie potrafiła utrzymać końcówek w miejscu (śliski wąż „wyjeżdżał” z taśmy).Robimy kółka ringo
  4. Po połączeniu końcówek węża oklejamy go taśmą izolacyjną. Ja chciałam maksymalnie zapewnić, że kółka nie ulegną deformacji, więc wykorzystałam szeroką srebrną taśmę uniwersalnego zastosowania. Jednocześnie uzyskałam ładną gładką powierzchnię w miejscu łączenia węża.Robimy kółka ringo
  5. Aby każdy gracz miał swoje kółka, należy je oznaczyć. Ja wykorzystałam taśmę izolacyjną w różnych kolorach. Okleiłam kółka w dwóch miejscach zwracając baczną uwagę na miejsce rozpoczęcia i zakończenia oklejania (krawędź jest wewnątrz obręczy – mniejsze ryzyko odklejania końcówki palcami).
  6. Nie miałam okazji się przekonać, ale kolega zapewniał mnie, że taśma izolacyjna z czasem zacznie się odklejać lub „zjeżdżać” z kółka. Aby tego uniknąć kolorowe fragmenty kółek pokryłam odrobiną kleju z lakierem. Poszczególne warstwy zostały w ten sposób sklejone w miejscu, więc nie będą się przesuwać ani „zjeżdżać”. Jeżeli wasz klej (ostatecznie przecież to klej) po wyschnięciu będzie się nadal kleił, można te fragmenty pokryć dodatkowo samym bezbarwnym lakierem. Z jednej strony nie będzie się już nic kleiło, a z drugiej możemy w ten sposób zabezpieczyć taśmę przed warunkami atmosferycznymi. Ja kółeczka po pokryciu klejem suszyłam nawleczone na kijek od miotły oparty z dwóch stron na szafkach w łazience 😉
  7. Kółeczkami można rzucać do siebie, można nimi żonglować, rzucać do celu. Ostatnio jedno ponadprogramowe kółeczko w żółtym kolorze (pierwsze testowe) funkcjonuje u Zuzi jako aureola, tak więc, jak widać, zastosowań całkiem sporo :)kółka ringo
  8. Można też takie obręcze wykonać ze sznura. Wyglądają lepiej niż taka rura, są przyjemniejsze w dotyku i są bardzo eko, chociaż łatwiej się deformują. Lepiej pasują do zabawek wykonanych z drewna (już niedługo opis!). Niestety taki sznur, jak się okazuje, jest strasznie drogi! Jeżeli nie macie go w pozostałościach po remontach czy innych pracach, zakup sznura celem zrobienia obręczy to np. w Castoramie 9 zł za mb. Co daje nam 4,5 zł za obręcz, czyli tyle ile najtańsze gumowe kółko na Allegro. Fakt, dalej są milsze w dotyku, ale nie jest to już takie opłacalne..kółka ringo ze sznura
Similar posts
This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.