Witrażowe klocki w ruchu

Nie znam dziecka, które nie lubiłoby zabawy klockami. Oczywiście istnieją maluchy, które nie wykazują bardzo dużej pasji w kierunku drewnianych budowli, aczkolwiek ja osobiście nie poddawałabym się tak szybko – być może młody budowniczy po prostu znudzony jest klasycznymi bryłami i chętnie poszerzyłby swoją kolekcję.witrażowe

Chociaż klasyczny zestaw klocków u nas miał wzięcie, to jednak postanowiłam stopniowo dodawać nowe, ciekawsze być może, pozycje, W ten sposób mamy już klocki witrażowe kolorowe, klocuszki z lustrem, a nawet takie, po których można malować kredą. Wszystko, aby wzbogacić możliwości.witrażowe

Kolej przyszła na klocki z ruchomą zawartością. Widziałam takie za wielką wodą, w Polsce czy do kupienia nie wiem, nie szukałam, bo wiem, że pewnie za jakieś kosmiczne pieniądze, a nie wiedziałam, czy ten wariant z klockami się u nas sprawdzi.witrażowe

Klocki według mojego schematu wymagają posiadania akrylowych szybek, co jest jak najbardziej wykonalne i nawet nie zrujnuje naszego budżetu, aczkolwiek widziałam w czeluściach internetu, że niektórzy robili podobne z wykorzystaniem woreczków foliowych. Jak dla mnie troszkę zbyt mało stabilne i niebezpieczne – jednak worki foliowe lubią się dziurawić.witrażowe


Potrzebne materiały:

– drewniana listewka lub klocki Jenga (szczegółowy instruktaż o możliwościach i potrzebach w oryginalnym poście o klockach witrażowych tutaj)

– klej do drewna

– piła do drewna

– akrylowe szybki (można spokojnie zamówić na allegro, wyszukując hasła typu „plexi na wymiar”), można je ewentualnie zastąpić sztywną przezroczystą folią, jak na okładki

– kolorowy piasek, ryż (jak tutaj), koraliki itp.


Wykonanie:

  1. Generalnie kto widział instruktaż wykonania klocków witrażowych w wersji z naciętą listwą ten nie powinien być szczególnie zdziwiony sposobem wykonania niniejszych klocuszków.
  2. W jednej długiej listwie wykonujemy nacięcia jak w klockach witrażowych, ALE tym razem powinny być dwa nacięcia obok siebie, a nie jeden. U nas odstęp to mniej więcej 5 mm.witrażowe
  3. Listwę przycinamy na odpowiednie odcinki, tak aby po sklejeniu otrzymać kwadrat lub prostokąt (wiem, kwadrat to też prostokąt.. ). Jeżeli podczas wykonywania nacięć troszkę nam wyszło krzywo, teraz jest okazja do dopasowania klocków do siebie – patrzymy, aby się nacięcia pokrywały na łączeniu klocków – inaczej może być problem ze wsunięciem akrylu.witrażowe
  4. Sklejamy ze sobą trzy ściany.
  5. Jeżeli rozmiar klocków nam wyjdzie inny niż posiadane formatki akrylowe, a nie posiadamy specjalistycznego sprzętu do cięcia, formatki można zmniejszyć poprzez nacięcie ich kilkukrotnie nożem do tapet i odłamaniu (jak przy produkcji naszych klocków z lustrem, gdzie rozmiary mi się odrobinę rozjechały). Krawędzie będą ostre, ale powinny spokojnie schować się w nacięciach.witrażowe
  6. Wkładamy formatki wsuwając je delikatnie w wyżłobione nacięcia. Akryl powinien dokładnie osiąść z każdej strony.
  7. Pomiędzy dwie formatki wsypujemy wybraną zawartość. Ja mam kolorowy ryż i koraliki wszelkiej maści. Tutaj należy zwrócić szczególną uwagę na fakt, że bardzo malutka zawartość może nam uciekać przez otwory z boku klocków (bądź co bądź, klocki mają nacięcia na całej swojej długości). Można zatem dobrać większe elementy, albo zaślepić dziurki klejem. U nas działa.witrażowe
  8. Zamykamy klocek ostatnią częścią od góry przyklejając klejem.witrażowe
  9. Oczywiście przy powiększeniu takim jak na zdjęciach powyżej doskonale widać, że pominęłam jeden istotny etap, tj. nie przygotowałam listewek. Nie oszlifowałam ich w żadnym stopniu, co sprawia, że wydają się dość nieprzyjemne w dotyku, ale moje dzieciątko nawet nie zauważyło. Dopóki nie ma drzazg, wszystko jest git.

Nasze klocki dodają kolejnego wymiaru do zabawy z drewnianymi elementami. Wprowadzają kolory i kształty, pozwalają na ćwiczenie zdolności manualnych i koordynacji wzrokowej. Oczywiście rozwijają wyobraźnię i kreatywność – klocki nie tylko posiadają poruszającą się zawartość, ale ta zawartość wydaje także dźwięki podczas przesypywania się, dzięki czemu wpływamy także na postrzeganie słuchowe.witrażowe

Można nawet bawić się w odgadywanie, który klocek akurat mamy w ręku, podczas gdy maluch ma zamknięte oczy.witrażowe

Klocki mogą zastąpić grzechotkę, pięknie przepuszczają światło, więc zabawa podczas słonecznego popołudnia jest wręcz idealna.

Similar posts
This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.