Układanka przestrzenna z tazo

Gdy byłam dzieckiem w chipsach firmy Frito-Lay znaleźć można było tzw. tazo. Dla nieświadomych, były to takie (najczęściej) kartonowe krążki przedstawiające postacie/sceny z filmów (w zależności od serii), które na krawędziach miały nacięcia. Pozwalało to na łączenie poszczególnych tazo w celu budowania konstrukcji. Serią, którą szczególnie pamiętam była seria dedykowana filmom z serii „Gwiezdne Wojny”. Raz, że oryginalna pierwsza trylogia bardzo mi się podobała (i dalej uważam ją za jedyną słuszną), a dwa, że odgrywający jedną z głównych ról Harrison Ford był wyjątkowo w tych filmach przystojny 😉 Ot, takie wówczas towarzyszyły mi przemyślenia, chociaż na marginesie, nadal uważam pana Forda za bardzo przyjemnego dla oka, bez względu na upływ lat :) Z tego też pewnie powodu nadal mam jedno jedyne tazo zachowane w jakimś albumie z lat dziecięcych :)

Tazo nie widziałam od lat, chociaż chipsów raczej nie kupuję, nawet Zuzi, więc nie mogę powiedzieć, że ich nie ma. Zachowała się jednak na sklepowych półkach układanka przestrzenna, która wykorzystuje tą samą zasadę łączenia, ot kolorowe plastikowe dyski z wcięciami, w celu tworzenia przestrzennych konstrukcji. W zasadzie nic skomplikowanego, więc podjęłam próby wykonania podobnej w domu. Wykorzystałam oczywiście plastik odzyskany z pojemników po szamponach i płynach i trzeba przyznać, ze całkiem nieźle wyszło. Zuzia nie mogła się doczekać, aż dorwie kolorowe dyski w swoje łapki :)Układanka przestrzenna z tazo


Potrzebne materiały:

– plastik lub karton. Ja wykorzystałam butelki po odżywkach do włosów i szamponach, przy czym plastik nie może być za cienki. Nie tylko będzie się łatwo odkształcał, ale gorzej będzie się łączyć elementy (konstrukcja będzie mniej stabilna). Plastik można zastąpić grubym kartonem. Tego akurat w domu nie mam za dużo, a plastik mam wrażenie, że pojawia się jak grzyby po deszczu, więc wybór padł na plastik. Poza tym, plastikowa zabawka będzie raczej bardziej odporna na dziecięce łapki :)

– nożyczki lub maszynka do wycinania typu Sizzix Big Shot oraz wykrojnik z kołem z serii Bigz (inne, cieńsze, mogą mieć problem z przecięciem plastiku, chociaż z kartonem będzie pewnie łatwiej).

– ołówek i cyrkiel lub coś do odrysowania kółek, jeśli wycinamy kółka nożyczkami


Wykonanie:

  1. Z butelek wycinamy płaskie fragmenty. Niektóre butelki są z przodu i tyłu wypłaszczone, więc łatwiej odzyskać niezaokrąglone kawałki.
  2. Na naszych plastikowych arkuszach odrysowujemy kółka, np. nakrętki od mleka. Ja kółka wycięłam akurat na maszynce Sizzix Big Shot, bo skoro już ją mam, to czemu nie. Dużym atutem jest fakt, że jest o wiele szybsze rozwiązanie, co przy moich stu pomysłach na dzień, ma bardzo duże znaczenie. Inaczej nic tylko wycinałabym te kółka :) Oczywiście zamiast kółek mogą też być kwadraty – widziałam w amerykańskim sklepie dokładnie taką wersję, w której elementy składowe to były plastikowe kolorowe kwadraciki. Duży plus – łatwiej się takie wycina.
  3. W każdym kółku wykonujemy nacięcia i tutaj należy bardzo uważać na ich głębokość. Jeśli nacięcia będą zbyt głębokie, jeden wsunięty dysk uniemożliwi swobodne wsunięcie innych (będą na siebie nachodzić i wzajemnie się wypychać), więc należy pamiętać, aby nacięcia nie były dłuższe niż połowa promienia naszego dysku. Wówczas dwa nacięcia razem nie będą dłuższe niż promień dysku, a zatem żaden włożony dysk nie będzie kolidował z innymi (co najwyżej będą się stykać, ale nie wysuwać). Czy ten opis ma jakiś sens? Dla wzrokowców proponuję wykonać próbne trzy dyski, aby przekonać się jak to działa :) Oczywiście zbyt płytkie nacięcia nie pozwolą na stabilne umocowanie dysków podczas zabawy, zatem najlepiej aby nacięcia były dokładne. Oczywiście ja starałam się bardzo, aż przestałam :) Dużo rzeczy wykonuję „na oko” i akurat w tym przypadku moje oko trochę mnie zawiodło.. Nacięcia okazały się troszkę za głębokie, chociaż Zuzi to nie przeszkadza, a konstrukcje budować się da. Wprawdzie czasami zauważam, że elementy ze sobą kolidują, ale wówczas wystarczy obrócić kółeczko i już lepiej!
  4. Ilość dysków zależy od naszych możliwości i chęci, ale wiadomo, im więcej tym lepiej.
  5. Gotową zabawkę przechowujemy w opakowaniu po witaminkach musujących. Z takich pojemniczków bardzo ładnie można usunąć etykietę (nie zostawia śladów po kleju), więc tylko krok dzieli nas od pięknego opakowania dla naszej zabawki. Wystarczy z kawałka kolorowej tektury lub papieru wyciąć prostokąt o długości naszego pojemniczka, a następnie okleić go. Ja w tym celu użyłam kleju Mod Podge, przy czym zauważyłam, że najlepiej cały nasz papier pokryć klejem, a następnie położyć na nim opakowanie i dopiero wtedy palcami dociskać.
  6. Gdy klej na opakowaniu przeschnie, całość pokrywamy lakierem, aby zabezpieczyć papier i nadać mu ciekawej w dotyku struktury.Układanka przestrzenna z tazo

Zuzi kółeczka bardzo się podobają, nie tylko aby z nich budować, a właściwie głównie, aby nimi rzucać, bawić się i sortować. Ale czasami coś próbuje stworzyć (domyślam się, że jeszcze jest troszeczkę na to za mała). Nie przeszkadza jej to jednak składać na moje ręce prośby, w stylu „mamusia, zrób kotka!”. Jak ja z tych kółek miałam zrobić kotka, to nie wiem, ale próbowałam! Wyobraźnia jednak nasza działa, bo chociaż ja widziałam co najwyżej chuderlawą mrówkę, Zuzia widziała kotka jak żywego :) Z kwiatkiem i rowerkiem lepiej nam poszło :)Układanka przestrzenna z tazotazo-4Układanka przestrzenna z tazo

Similar posts
This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.