Szpieg amator zabija nudę

Onego czasu stworzyłam przygodę w butelce o nazwie „Szpieg amator”. Jako, że akurat mieliśmy Święta Bożego Narodzenia, tematyka butelki dotyczyła właśnie tego okresu. W butelce mieliśmy ozdoby i zawieszki motywem nawiązujące do świętego Mikołaja i dekoracji świątecznych – klik.

Zabawka była trafiona, moje dziecię było zadowolone, ale ja jakby trochę mniej. Efekt końcowy wydawał się odbiegać od zamierzonego, ale nie do końca wiedziałam, w czym rzecz. W tej chwili posiadam oryginalną zabawkę o nazwie „Find it!”, którą przeanalizowałam, a następnie wykonałam własne wersje i tym razem z czystym sumieniem mogę przyznać, że udało się w 100% :)szpieg

Oryginalna zabawka to podobnie jak u nas, okrągły przezroczysty pojemnik wypełniony kolorowymi drobinkami plastiku, a wśród nich przedmioty, które należy odnaleźć. O dziwo, wersja klasyczna to przedmioty jak zwyczajne, że aż trudno uwierzyć. Mamy tam zapałkę, wsuwkę do włosów, gumkę recepturkę, wykałaczkę, pinezkę, makaron, koralik itd itp. Przedmiotów jest aż 40 plus jeden tajemniczy przedmiot, którego nie ma na wykazie.szpieg

Oto kilka wskazówek, jak wykonać dobrą przygodę w butelce:

szpieg

  1. Butelka musi być sporych rozmiarów, aczkolwiek nie musi być cylindryczna. Każda się nada, pod warunkiem, że będzie przez nią widać zawartość.
  2. W zależności od preferencji, butelkę wypełniamy ryżem w kolorze, jaki nam odpowiada. Dla dziewczynek zrobiłam tęczowe, dla chłopaka zielono-niebiesko-białe. Jak barwić ryż dość rozlegle opisałam tutaj -> klik
  3. Wybieramy przedmioty do schowania. Może to być tak na prawdę wszystko. Dla chłopaka zrobiłam temat techniczno-motoryzacyjny i były tam m.in. śrubka, podkładka, nakrętka, dioda, bezpiecznik, końcówka USB, karta mini-SIM, klawisze z klawiatury, kółko z autka czy kawałek łańcucha. Przedmiotów uzbierało się 47! I oczywiście nie zapomniałam o tajemniczej pozycji. Tajemniczy element ubarwia zabawę!  Wydawać by się mogło, że 40 czy 47 to jednak za dużo przedmiotów, ale nic bardziej mylnego. To, że część łatwo widać wcale nie ułatwia zabawy, bo co z tego, że ciągle nam w oko wpada guzik, kiedy nam zależy na spinaczu? Poza tym w mnogości kolorów i kształtów nie tak łatwo rozróżnić, co widać, a w przypadku kilkunastu elementów od razu wiadomo, co to jest. Dlatego poprzednia świąteczna zabawka była taka sobie – za mało elementów. Wprawdzie  zabawka się podobała dzieciątku, ale dzieciątko miało wówczas niecałe 3 lata, więc poziom zabawy wydawał się OK dla niej, ale dla mnie już nie bardzo.
  4. Dobrze jest wypisać wszystkie pozycje, aby wiadomo było, czego szukamy. Dla tych jeszcze nieczytających, mogą być zdjęcia. Ja zrobiłam fotki wszystkich przedmiotów na białym tle zanim je wrzuciłam do butelki, aczkolwiek czasem posłużyłam się zdjęciem z sieci. Do tego jednak zrobiłam jak w oryginalnej zabawce, wykaz przedmiotów na liście alfabetycznej wraz punktacją – patrz niżej.szpieg
  5. Do zabawki można dołączyć kilka możliwości uatrakcyjnienia zabawy. Jedną z nich jest gra na punkty. W oryginalnej zabawce do kompletu dołączono alfabetyczny wykaz przedmiotów schowanych wewnątrz oraz punktację, 1 punkt za przedmioty sporej wielkości, które łatwo znaleźć, a następnie rosnąca ilość punktów za elementy drobne aż do takich maluteńkich, jak np. koralik. U nas podobnie – śruba to zaledwie 1 punkt, ale np. kilkumilimetrowy metalowy zawias do drzwi to już punktów 5 :)  Liczba gier jest spora i zależy od naszej wyobraźni, np. możemy grać w pojedynkę próbując w minutę zebrać jak największą liczbę punktów. Można grać z kimś i walczyć o przewagę punktową lub na czas. Można wiele :)szpieg
  6. W oryginalnej grze były także karty do gry, które i ja wykonałam. Jednak ja karty spięłam i dołączyłam do butelki. Można je zawsze odpiąć (niewygodnie grać z nimi), ale po zakończonej zabawie wystarczy je przypiąć, żeby nie zgubić. W oryginale one są luzem i już wiem, że łatwo je zapodziać. Zmodyfikowałam je zatem i teraz są przynajmniej na kółku od kluczy. A karty są dość ciekawe, ponieważ wydają polecenia, np. znajdź coś metalowego, znajdź coś na literkę „K”,  znajdź dwa przedmioty z tego samego materiału jednocześnie, znajdź tajemniczy przedmiot itd itp. Do naszych wersji też wykonałam takie karty, aczkolwiek należy pamiętać, że muszą być dopasowane do naszych przedmiotów, bo może się okazać,  że w zestawie na przykład, nie ma przedmiotu na literę „K” :) Ja mam 48 kart z poleceniami. Instrukcja podaje, że karty można wykorzystać do gry w pojedynkę lub z kimś, np. losując dowolną i szukając elementu spełniającego dane kryterium w ciągu 15 sekund.findit-3
  7. Na oryginalnej zabawce mamy kilka przyklejonych etykiet. Jeśli nie jest to celowe, to z pewnością jest to słuszne. Dodaje to odrobinę trudności w szukaniu, ponieważ nie mamy dostępu do zawartości ze wszystkich stron i czasem trzeba się natrudzić, aby przesypać wszystko tak, aby pojawiło się w przestrzeni dobrze widocznej. Stąd w mojej wersji jest podobnie, a może nawet trudniej, ponieważ obrazkowy wykaz elementów zajmuje całkiem sporo miejsca na butelce – nota bene, mój wykaz to wydruk na samoprzylepnym papierze fotograficznym – z jednej strony świetnie się klei do butelki, z drugiej nie podda się tak szybko zniszczeniu przez paluszki obdarowanego. No i jakość wydruku jest świetna.szpieg
  8. Butelka powinna być zamknięta na stałe, zwłaszcza, jeśli obdarowany mógłby się pokusić o jej otwarcie. Ja swoją zamknęłam klejem na gorąco – odrobina na gwint i szybkie zakręcenie nakrętki. Wprawdzie to sprawia, że zawartości nie można wyjąć bez zniszczenia butelki, ale nie przewiduję takiej konieczności. W razie czego zawsze można wziąć nową butelkę, a jednak sześciolatek może próbować dobrać się do środka :)szpieg

Taka przygoda w butelce jest rewelacyjnym rozwiązaniem na dłuższe trasy lub pobyty w poczekalni. Pomysłów wykorzystania jest całe mnóstwo, można bawić się w pojedynkę jak i większą ilość osób. Można elementy wykorzystać do dalszych dyskusji i analizowania, a można po prostu ćwiczyć spostrzegawczość i refleks. Można nawet karty z podpowiedziami napisać w obcym języku i ćwiczyć słownictwo. Tak czy inaczej, zabawa murowana!

Similar posts

Zapisz się na newsletter

This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.