Poczuj się jak królowa…

Moje dziecko przechodzi fazę fascynacji bajką o księżniczce Zosi. Oczywiście wiąże się to z ogromną ilością scenek rodzajowych, w których to moja Zuzia jest ową Zosią i biega po mieszkaniu zamieniając wszystko i wszystkich w co popadnie, najczęściej w kotka. Nie jestem w stanie policzyć, ile czasu spędziłam miaucząc bo wczułam się w rolę i zamieniona nie chciałam się odczarować bez działania ze strony mojego dziecięcia… :)

Oczywiście każda księżniczka powinna mieć koronę i nawet kiedyś opisywałam, jak koronę szybko zrobić (klik). Tym razem jednak zrobiłam ją inaczej i po miesiącu (a może nawet już dwóch) mocnej eksploatacji, korona trzyma się nieźle. Brakuje w tej chwili kilku kolorowych kamyczków, ale tylko dlatego, że moja latorośl pomyślała sobie, że w sumie śmiesznie by było je odkleić i przymocować mamie do nosa.. Ostatecznie koralików nie ma ani na koronie ani na nosie szanownej rodzicielki :)Korona z butelki

Swoją ścieżką, moje dziecko do kompletu domagało się także różdżki, chociaż „domagało” to troszkę za mocne słowo. Po prostu tak na mnie spojrzała, wręcz jakby lekcje brała u kota z drugiej części Shreka i nie miałam serca jej odmówić, więc naprędce „wyczarowałam” także różdżkę z kawałka rurki pcv i wyciętych motylków z plastikowych butelek…

A co do korony, to podaję przepis poniżej…


 

Potrzebne materiały:

– plastikowa butelka

– kolorowy karton

– bezbarwny klej

– nożyczki

– długopis

– linijka

– dziurkacz

– opaska do włosów


Wykonanie:

  1. Butelkę myjemy i usuwamy etykietę. Ja wybrałam butelkę o pojemności 2 litry, aczkolwiek w zależności od potrzeb, może być mniejsza lub większa. Butelka generalnie nie będzie mocowana bezpośrednio na głowie, więc może być mniejsza niż główka dziecięcia. Można zrobić nawet takie bardzo malutkie z butelek 1 l. aby były zalotnymi dodatkami, a nie ozdobą samą w sobie.Korona z butelki
  2. Z kolorowego kartonu wycinamy prostokąt o obwodzie równym naszej butelki oraz wysokości żądanej korony. Papier może być dowolny, ponieważ plastikowa butelka będzie wystarczającym wzmocnieniem. Dobrze jest, aby papier był dwustronny – kolorowe wnętrze korony będzie się lepiej prezentować niż zwykła biel.
  3. Na tymże prostokącie nanosimy rogi korony wzdłuż całej długości papieru.
  4. Koronę naklejamy na naszą butelkę. Ja wykorzystałam Mod Podge, który ma tą zaletę, że po wyschnięciu jest zupełnie niewidoczny.Korona z butelki
  5. Wycinamy rogi, aby korona przybrała wygląd zbliżony do końcowego efektu. Plastik wycięty w szpic może stanowić niebezpieczeństwo dla oczu, więc jeśli mamy wątpliwości, rogi można zaokrąglić. Zuzia jest na tyle rozsądna, że nie było to u nas konieczne. Nigdy nie zrobiła sobie tą koroną żadnej krzywdy.Korona z butelki
  6. Koronę przyozdabiamy. Ja wykorzystałam drobne kryształki, które już były z klejem, co przyspieszyło pracę. Do tego dodałam srebrną taśmę klejącą na obwód.Korona z butelki
  7. Po obu stronach naszej korony, najbliżej krawędzi jak tylko się da, wykonujemy dziurki dziurkaczem. Dziurki muszą być na tyle duże, aby pozwolić na przełożenie przez nie naszej opaski do włosów. Z tego też powodu nasza opaska powinna być jak najcieńsza i nie posiadać żadnych swoich ozdób. Ja robiłam fantazyjną koronę, więc opaska jest w szalenie wściekłym różowym kolorze, ale oczywiście można też wybrać kolory zbliżone do upierzenia naszego dziecka, dzięki czemu opaska się wtopi w otoczenie i nie rzucając się w oczy, pozwoli na wyeksponowanie samej korony. Dziurki powinny być blisko krawędzi, aby korona nie odstawała za bardzo do główki. Jeżeli mamy wątpliwości, czy przy dziurkowaniu nie rozerwie się nam butelka, zawsze można ją w tym miejscu wzmocnić przezroczystą taśmą klejącą (naklejamy fragment w miejscu planowanej dziurki przed jej wykonaniem).Korona z butelki
  8. Koronę przesuwamy na opasce na środek lub figlarnie na jedną ze stron.Korona z butelki

Tak już się utarło, że robiąc zabawki dla mojego dziecięcia, robię też drugi komplet dla chrześnicy, bo szanse, że będą obie chciały bawić się tym samym jednocześnie są większe niż to, że zima zaskoczy drogowców 😉 Zrobiłam zatem drugą koronę i czasami po domu biegają już dwie księżniczki. Ale w sumie to nawet miłe, bo wychodzi z tego, że ja jestem królową, a tak układ bardzo mi pasuje. Niech no tylko ktoś o tym poinformuje mojego męża 😉

Korona z butelki

Similar posts
  • Iwona F

    cudo!!! :) też bym musiała dwie zrobić dla dwóch moich księżniczek :)

    • http://www.lilioweprojekty.pl Liliowe Projekty

      Dziękuję.. Każda księżniczka koronę musi przecież mieć! 😉

This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.