Piłeczki kreatywnie

Czasami zabawa nie musi być skomplikowana. To, co dla nas wydaje się nudne i monotonne, dla dziecka może być źródłem wielkiej radości, zwłaszcza, gdy zauważa, że w trakcie zabawy opanowało nową umiejętność.. Zuzia też tak ma. Dlatego takie proste zabawy można zapewniać w miejscach, w których nie ma czasu na dłuższą rozrywkę – jako „zabawka do torebki”. Mogą to być przerywniki między innymi zajęciami, np. pomiędzy jednym a drugim ćwiczeniem literek czy słówek. Czytałam nawet, że niektórzy zwyczajnie „lepiej myślą”, gdy mogą coś trzymać w rękach, mogą się tym bawić.kreatywnie-3

Jednym takim zajęciem jest nasza zabawa z piłeczkami. My mamy dwa warianty. W obu przypadkach wykorzystujemy piłeczki, które Zuzia znalazła w jajkach-niespodziankach (hurra, kolejne zastosowanie dla zabawek z jajek!), ale podobne piłeczki można także kupić zarówno w sklepie z zabawkami dla dzieci jak i małych zwierzątek, takich jak fretki :)

Wariant pierwszy to mini wersja naszego kreatywnego durszlaka, przy czym piłeczki są trudniejsze, ponieważ nie tylko trzeba umieć trafić wkładając drucik, ale trzeba go tak poprowadzić przez środek piłki, aby wyszedł na drugą stronę. Nasz zestaw „podróżny” zawiera różnokolorowe druciki kreatywne przecięte na pół, gdyż standardowa długość nie jest w tym przypadku konieczna, a krótsze zajmują mniej miejsca i są poręczniejsze.kreatywnie-5

Wariant drugi wykorzystuje dodatkowy przedmiot, jakim jest „tunel”. U nas takim „tunelem” jest elastyczna osłona, która chroniła poprzeczki szuflady pod zlew kupionej w Ikea. Aby „nóżki” się nie porysowały, każda para była włożona w swego rodzaju rękaw z jakiegoś elastycznego tworzywa. Można to jednak zastąpić „tunelem” własnej produkcji i na tym by się u nas skończyło, gdyby nie przypadkowy zakup w Ikea. Taki rękawek można wykonać z kolanówki, po odcięciu stopy, albo z nogawki getrów, z których nasza pociecha już wyrosła. Najważniejsze, aby „tunelik” były elastyczny i o mniejszej średnicy w stanie swobodnym niż nasza piłeczka. Należy też najpierw sprawdzić, jaka piłka zda egzamin, gdyż niektóre, zwłaszcza gumowe, mogą nie chcieć się przesuwać. Na szczęście plastik nie ma z tym problemu, więc piłeczki z Kinder-niespodzianek są w sam raz.kreatywnie-1

Zabawa polega na włożeniu piłeczki z jednej strony „tuneliku” i takie manipulowanie nią wewnątrz, aby przesunąć ją na drugi koniec. Wydawać by się mogło, że nic prostszego! Niestety, jak z wieloma czynnościami, to co dla nas jest banalne, dla dziecka jest czasami nie lada wyczynem. Taka zabawa pozwala na ćwiczenie motoryki małej oraz naprzemienności. Jeden ze sposobów wysunięcia piłeczki jest naprzemienna praca dłoni celem „wyciśnięcia” piłeczki. Zuzia próbuje w rytm pracy rąk powtarzać „raz, dwa, raz dwa”, ale niestety czasami jej się myli i z radością powtarza „raz, trzy, raz trzy” :)kreatywnie-2

Na jednym z placów zabaw w okolicy znajduje się drewniany domek, który z jednej strony ma zamocowane wiaderko. Służy ono jako swego rodzaju winda, gdyż za pomocą łańcucha można je opuścić i podnieść na wysokość pięterka. Ale aby wiaderko podnieść, należy naprzemiennie pociągać za łańcuch, nie puszczając, gdyż inaczej wiadro zjedzie na dół. Póki co, Zuzi się jeszcze nie udało wciągnąć samodzielnie wiaderka na górę.. Taka praca z piłeczką w „tunelu” pozwala na ćwiczenie odruchu, a przy okazji można utrwalić wiedzę, która dłoń jest lewa, a która prawa. Myślę, że kilka sesji z piłeczkami i wiaderko nie będzie już problemem.

Co ciekawe, piłeczki wydają się być wyjątkowo zachęcające, bo za każdym razem, gdy leżą przygotowane do zabawy, Zuzia podchodzi i je wyciska. I przystępuje do innego zajęcia. A gdy za chwilę zobaczy, że piłeczki znowu są włożone w rękawki, ponownie podchodzi i je wyciąga.. A ostatnio nawet podjęła próby wyciągnięcia piłeczek jedną rączką… Tak więc, jak na darmową zabawę, sukces w 100%.

Similar posts

Zapisz się na newsletter

Najnowsze komentarze

This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.