Lecimy w kulki…

Zuzia bardzo lubi szklane kulki, więc chętnie reaguje na każdą propozycję zabawy z nimi. Nasz wakacyjny kulodrom był wielkim hitem! Tym razem zabawa była jednak inna. Otóż, sprawdzałyśmy, czy Zuzia zostanie chirurgiem czy też jej rączki za bardzo się trzęsą, aby zagwarantować błyskotliwą przyszłość na sali operacyjnej 😉 Przygotowałam kilka akcesoriów, na których mała miała ustawiać kulki według wybranego przez siebie wzoru… lub bez wzoru :)kuleczki-1

Akcesoria były liczne i stanowiły różny poziom trudności, co było urozmaiceniem. Na pierwszy ogień wzięłyśmy gumową łapkę antypoślizgową z łazienki. Jej przyssawki były wręcz idealne do zabawy. Dodatkowy plus – łapka miała pięć palców, więc mogłyśmy włączyć nazewnictwo i liczenie do zabawy.kuleczki-3

Drugie w kolejności były tee golfowe. Skoro przy okazji mokrej strzelnicy mogliśmy ustawiać na nich piłeczki do ping-ponga, to czemu nie szklaki? Zuzia i z tym zadaniem poradziła sobie bez problemu, a co ciekawe, pracowała obiema rączkami i odnosiła sukcesy w równym stopniu. Niestety do tej pory nie wiemy (nie możemy nawet zgadywać), czy Zuzia będzie prawo- czy leworęczna. Posługuje się obiema rączkami równie sprawnie zarówno jedząc, malując czy układając klocki. Czytałam, iż dopóki bycie lewo czy praworęcznym w niczym nie przeszkadza, to jednak najlepiej, aby u dziecka wystąpiła lateralizacja. Najtrudniej mają te dzieci, które do końca posługują się obiema rękami jednakowo, więc należy dziecko zachęcać do wykształcenia u siebie ręki dominującej. Podobno najlepsze są w tym celu wszelkie zabawy manualne – a tego w naszym domu nie brakuje 😉kuleczki-4kuleczki-5

Po drewnianych kołeczkach przyszła pora na jajka-niespodzianki. Wystarczy rozciąć połówki i ustawić je dnem do góry (tylko jedna połówka nadaje się do tego celu – druga ma lekkie wybrzuszenie skutecznie uniemożliwiające ustawienie kulek). Poziom trudności zdecydowanie wyższy od poprzednich, ale do opanowania!kuleczki-7

Pod koniec dodałam jeszcze jeden element do zabawy, a mianowicie słomkę do picia. Zuzia najpierw ustawiła kuleczki, a następnie starała się je zdmuchnąć przez słomkę (słomka była z rodzaju grubszych, koktajlowych, aby przepuścić więcej powietrza). Nie było to proste zadanie! Dmuchanie z dużą siłą w mały otwór wymaga najwyraźniej więcej ćwiczeń, ponieważ Zuzia nie odnosiła na tym polu częstych sukcesów. Niemniej jednak podobało jej się, zwłaszcza gdy odkryła, że w sumie słomką można też te kulki popychać, aby spadały 😉

kuleczki-8

A na końcu eksperymentowałyśmy z drewnianymi klockami. Zuzia układała kulki na klockach, albo plastikowe jajeczka na drewnianej wieży i dopiero wówczas dodawała kulki. Tak czy inaczej, zabawa przednia.kuleczki-6

Należy pamiętać, aby wszystkie akcesoria i kuleczki ustawić na tacy z podwyższonym brzegiem! Nie chcemy, aby dziecko przerywało zabawę za każdym razem, gdy jakaś kulka spadnie na podłogę. Poza tym nurkując pod stół zapewne zrzuci pozostałe kulki ze swoich stanowisk. Szkoda czasu i nerwów :)

Similar posts
This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.