Łap pupila, gdy nie lubisz wąsów

Wielokrotnie w telewizji widziałam grę „Złap wąsy”. Z jednej strony ciekawa alternatywa dla zwykłych gier towarzyskich, ale z drugiej tematyka nie dla mnie. Na plus, że może grać aż 6 osób. Na minus, że wąsy mnie nie bawią, ani sztuczne ani namalowane..

Moje dzieciątko uwielbia udawać nie że ma wąsy, ale że ma uszy, głównie królicze, ewentualnie kocie.. i w tym momencie wpadłam na pomysł stworzenia własnej gry – tak oto powstała nasza gra „Łap pupila” :)towarzyska

Nasza gra bazuje na podobnej zasadzie co „wąsy”. Otóż, mamy łapki z przyssawkami. Mamy też karty. A do tego, mamy jeszcze opaski na głowę reprezentujące 4 zwierzaczki, kotka, pieska, króliczka i kurczaczka. Każdy gracz na czas zabawy staje się jakimś zwierzaczkiem, bierze łapkę w łapkę i zaczynamy!

Mamy 56 kart do gry. Zasadnicza większość to są karty z wizerunkami tytułowych malutkich zwierzątek w różnych konfiguracjach, zazwyczaj w towarzystwie innego zwierzątka. Mamy zatem króliczki z kurczaczkami, szczenięta z króliczkami czy kocięta z kurczaczkami. Mamy też kilka kart, na których obecne są wszystkie maluchy razem. Jest kilka kart singlowych, tylko z jednym zwierzakiem i kilka kart dla zmyłki, z malutką kózką, która wystawia język czy jagniątkiem.towarzyska

Zasadniczo chodzi o to, aby każdy gracz po kolei odsłaniał jedną kartę, a wszyscy swoimi łapkami próbują złapać wizerunek zwierzątka, którym akurat są. Kto dobrze złapie, ten kartę zachowuje. Kto źle złapie, ten karty nie bierze, a dodatkowo oddaje jedną już zdobytą (chyba że nie ma żadnej jeszcze) na stosik kart niepotrzebnych.towarzyska

Oczywiście, żeby nie było nudno, mamy też karty „zamiany”. – to te z czerwonymi strzałkami. Wówczas wszyscy gracze zamieniają się na opaski zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Przyznam szczerze, że to dopiero wzmaga emocje! Ile to ja czasami się muszę zastanawiać, którym zwierzakiem w tej chwili jestem. Swojej opaski raczej nie widzę, więc śmiechu jest sporo, a wpadek jeszcze więcej :) Dopiero co byłam szczeniakiem, a okazuje się, że przecież jestem już króliczkiem..towarzyska

Gdy wszystkie karty zostaną rozdysponowane pomiędzy graczy i stosik kart niepotrzebnych, następuje liczenie – zawodnik z największą ilością kart wygrywa.towarzyska

Gra wykorzystuje świetną mechanikę gry w „wąsy”, ale jest bardziej przystępna dla małego odbiorcy. Moje dziecię jak i maluchy dookoła wydały się zachwycone faktem, że mogły odgrywać rolę zwierzątek, wydając z siebie przy tym odgłosy miauczenia, szczekania i szczerząc siekacze :) A prawda jest taka, że i dorośli ubrani w opaski nagle stawali się rozbawionymi szczeniakami i kurczaczkami..towarzyska

Nasza gra jest dla maks 4 osób, najlepiej grać w minimum 3, żeby nie było nudno, ale we dwie też się da.. . Ja wydrukowałam je na kartonie a z drugiej strony przykleiłam etykietę biurową z rewersem kart. Całość zalaminowałam i rozcięłam.towarzyska

Packi z przyssawkami mamy z innej gry, Hit the Hat, taka w łapanie nakrycia głowy po tym jak już ustalimy co mamy łapać poprzez wyrzucenie odpowiednich kryteriów na kostkach do gry.towarzyska

Nasze opaski, natomiast, to wypadkowa trzech źródeł. Opaskę kotka i króliczka kupiłam w Chinach, więc kłania się Aliexpres lub eBay (dolar z wysyłką, bodajże). Uszy psiaka kupiłam w Polsce, bo były przecudowne i nie mogłam się powstrzymać, chociaż kosztowały 5 raz więcej niż te z Chin. A opaska kurczaczka to autorskie dzieło, bo wszystkie jakie widziałam były paskudne. Kupiłam zatem żółtą opaskę do włosów, za dolara sprowadziłam żółte piórka, które przymocowałam klejem na gorąco, a do tego dodałam dwa kurczaczki z Wielkanocy. Wyszło chyba nie najgorzej? :)towarzyskatowarzyska

Nasze opaski są o tyle wszechstronne, że używane są także w momentach bez grania – dzieciaki zawsze uwielbiały się przebierać za zwierzątka. Dwa razy nawet moja pannica wybierała zwierzaka za swój strój na bal karnawałowy, więc zainwestowanie w opaski zwróciło się z nawiązką i ich znaczenie nie maleje, a przeciwnie, rośnie zwłaszcza w okresie Halloween :)towarzyska

Gra w tej chwili jest u nas hitem, więc dzieciaki zabierają ją ze sobą na każdy wyjazd. Całość przechowujemy w pudełku po butach.. A jak ktoś nie ma takich łapek, zawsze można zasłaniać wizerunki dłonią – ostatecznie liczy się refleks!

Jeśli ktoś chce sobie zrobić własną, piszcie na @ lub na fb – koniecznie podajcie swój adres email, prześlę pdf :)

Similar posts

Zapisz się na newsletter

This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.