Labirynt z ramki

Zobaczyłam, jak ktoś przerabia stoł z Ikei na zabawkę magnetyczną. Zabawka wydała mi się bardzo ciekawa, aczkolwiek w życiu nie zrobiłabym jej ze stołu – największy problem, jaki mam to przestrzeń. Mam jej zwyczajnie za mało. Stąd, jeśli tworzę zabawki, to wszechstronne, aby zajmowały mało miejsca, były składane itd. Postanowiłam zatem zamiast stołu wykorzystać ramkę na zdjęcie. Niby to samo, ale w mniejszym formacie.

W ramach tworzenia zabawki musiałam podnieść dno. Ramka była za głęboka do zamierzonego celu, więc drugie dno wydało się idealnym rozwiązaniem bez ingerencji w samą ramkę (pan od stołu zwyczajnie obciął stół, aby zmniejszyć jego grubość – jak dla mnie posunięcie zbyt ekstremalne, bo pozbawiające tej wszechstronności, o której wspominałam wcześniej). Zatem będzie drugie dno. Dno postanowiłam oprzeć na fragmentach listwy. Przyłożyłam kilka kawałków i w sumie stwierdziłam, że jak wszechstronność to wszechstronność. Zamiast czterech zwykłych kawałków listwy, których nie widać (bo są podporami), postanowiłam przykleić ich całe mnóstwo tworząc labirynt. Wystarczy nasze dno odwrócić i można powrócić do zabawki magnetycznej. To się nazywa dwa w jednym :)labirynt z ramki

Trzeba przyznać, że efekt końcowy przekroczył moje oczekiwania i stał się absolutnym hitem w domu. Mój szanowny małżonek sam nieprzymuszony postanowił zmierzyć się z zabawką, a to znaczy, że i grono odbiorców mi się zwiększyło. Wystarczy odpowiednio zmodyfikować zasady i mamy kilka gier w jednej. Generalnie rewelacja :)


 

Potrzebne materiały:

głęboka ramka na zdjęcia Ribba z Ikei

– kawałek sklejki

– drewniana listwa

– sekator lub piła do drewna

– papier ścierny

– klej do drewna

– filc w dwóch kolorach (opcjonalnie)

– szklana kulka lub kilka


 

Wykonanie:

  1. Kupujemy ramkę RIBBA.labirynt z ramki
  2. W OBI lub podobnym sklepie zamawiamy deskę ze sklejki o wymiarze 217 x 217 mm. Koszt rzędu dwóch-trzech złotych. Deska ma grubość 4 mm, w zupełności wystarczy.
  3. Kupujemy listwę drewnianą. W zależności od tego, czy ramkę będziemy również wykorzystywać jako zabawka magnetyczna, listwa może być równa głębokości ramki lub być mniejsza. U mnie jest mniejsza, bodajże 15 mm.
  4. Listewki tniemy na fragmenty. Ja cięłam na oko, jak mi wyszło. Labirynt nie musi być idealnie symetryczny. Wystarczył mi sekator.
  5. Listewki traktujemy papierem ściernym, aby były łagodne i dobrze wyglądały. Ja w tym przypadku posłużyłam się giętkim wałkiem z taśmą ścierną firmy Dremel, efekt taki sam tylko szybszy. Na zdjęciu moja mała pracownia w kącie blatu kuchennego – osłaniam się parawanem z Ikei mojego dziecięcia. Nie bawi się specjalnie, a mi się przydaje, bo nie pyli na całą kuchnię :)labirynt z ramki
  6. Listewki przyklejamy do deski klejem do drewna. Jeśli chcemy, możemy wcześnie rozrysować sobie układ. Ja to też wykonałam „na oko” (mówiłam, że lubię szybko działać?). Jedyny fragment, który specjalnie przewidziałam to dwa korytka dla dwóch kulek po obu stronach planszy. Są swoimi odbiciami w lustrze, efekt zamierzony, aby kierowanie kulki do jednego jednocześnie powodowało wypadanie kulki z drugiego.labirynt z ramki
  7. W korytkach dla kulek można umieścić kolorowe oznaczenie miejsca startu/końca. Ja odrobinę podniosłam poziom trudności, gdyż punkty wyznaczyłam samoprzylepnym kolorowym filcem, który minimalnie odstaje od deski. Oznacza to, że „zaparkowanie” kulki w tym miejscu wymaga odrobinę większej siły/prędkości/gwałtowniejszego ruchu, dzięki czemu kulka po przeciwnej stronie zapewne wypadnie ze swojego korytka. I w tym zabawa!labirynt z ramki
  8. Przygotowujemy kulki. W zależności od wykonanej wersji, wystarczy jedna, dwie lub kilka. Ja zaplanowałam wersję na dwie kulki, stąd dwa korytka. Kulki dobrałam kolorystycznie do korytek, aby każda kulka miała swoje miejsce.
  9. Gdy listewki schną, demontujemy plecy ramki.
  10. Wkładamy gotowy tor wraz z kulkami do ramki, torem skierowanym ku szybie.
  11. Zamykamy plecy ramki i odwracamy. Gotowe!labirynt z ramki

Mój labirynt ma za cel umiejscowienie obu kulek w odpowiednich korytkach (zielona kulka na zielonym polu, niebieska kulka na niebieskim), a następnie zamianę miejscami. Można oczywiście „zresetować” tor losowo umieszczając kulki i prosząc, aby obie umieścić w danym polu. Mogę tor uprościć wyjmując jedną kulkę i zachęcając dzieciątko, aby kulkę umieściło na polu niebieskim/zielonym, itd. itp.labirynt z ramki

Fakt, że kulka jest pod szybą dodaje atrakcyjności zabawce, chociaż jak to z szybami bywa, mogą się stłuc, więc należy uważać. Można oczywiście szybę wymienić na pleksi (kupić docięty wymiar lub dociąć własnoręcznie np. z antyramy) i zapewne to zrobię, gdy ukończę ramkę w wersji zabawki magnetycznej, bo tam jest bezpośredni kontakt z powierzchnią. Póki co, tak jest dobrze, a labirynt leżąc gdzieś na blacie stale zachęca do zabawy.labirynt z ramki

Similar posts
This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.