Koralikowy sorter ułatwiający życie :)

Moje dziecię ma fazę układania koralików Hama. To te, co po ułożeniu się prasuje, aby zachować obrazek na dłużej – więcej info tutaj – klik.

Problem polega na tym, że czasami nie potrzebujemy koralików w zatrważającej ilości tysiąca czy trzech, a zaledwie kilka (a może po prostu jesteśmy skąpe, hihi). Tak czy inaczej, czasem nabywamy drogą kupna zestawy koralików w kolorze mieszanym, tj. cała paczka to 5-6 kolorów wymieszanych razem. I dopóki fajnie to wygląda, to w użytkowaniu jest tragiczne. Wyłuskanie potrzebnego koloru czasami jest tak irytujące, że mam ochotę rzucić całą robotę w kąt. Odpowiedzią, jak się okazuje, jest sorter koralików, czyli przyrząd, który pozwala szybko i wygodnie rozdzielić mak od popiołu.. a nie… to Kopciuszek 😉

Budowę sortera podpatrzyłam na filmiku na youtube – klik – ale jest on w wersji anglojęzycznej.hama

Generalnie jest to słomka do picia, ale taka grubsza, np. z Ikei, do koktajli. Zwykła się nie nada, chyba, że do koralików mini, a my mamy midi (5 mm). Z jednej strony słomki naklejamy taśmę klejącą, najlepiej z dwie warstwy na krzyż, aby zakleić cały otwór. A następnie w otworze skalpelem, żyletką albo innym ostrzem nacinamy krzyż. Będzie to swego rodzaju zawór zwrotny.hama

Tak przygotowana rurka jest gotowa do pracy. Wystarczy rurką przycisnąć koralik, a ten wskoczy do środka poprzez otwór w taśmie klejącej i zostanie w rurce.hama

Gdy uzbieramy wystarczającą ilość koralików w danym kolorze wystarczy rurkę obrócić do góry nogami nad pojemniczkiem i wysypać zawartość. Może się tak zdarzyć, że ostatni koralik zostanie w rurce przyklejony do taśmy. Nie ruszam go, jeśli nadal zbieram dany kolor. Jeśli już skończyłam, wówczas wystarczy lekko postukać o stół i koralik sam wypadnie. Albo można po prostu przejść do kolejnego koloru i ten jeden rodzynek wyjąć przy kolejnym wysypywaniu koralików z sortera.hama

Zasada działania jest pokazana na poniższym filmiku. W sumie żadna filozofia, a jak się nie filmuje jedną ręką, to praca jest naprawdę szybka i zdecydowanie ułatwia życie, zwłaszcza osobom, które tak jak ja, mają odchyły w kierunku pedantyzmu i zwyczajnie muszą mieć posortowane kolory :)  A dodatkowym atutem jest fakt, że nawet moje dziecię sortuje, bo o wiele jest jej łatwiej operować taką słomką, a nie dłubać paluszkami w całej masie kolorów.

Similar posts
This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.