Kolorowe patyczki do lodów

No dobrze, publikowane na blogu pomysły wspominają o kolorowych patyczkach do lodów…ale skąd je wziąć? Na to pytanie odpowiedzi mam trzy:

  1. Kupić. Dostępne są na Allegro i w Empiku. Takie patyczki są też dostępne w całej mnogości na eBayu. Można kupić 50 sztuk w 6 kolorach za niecałe 2 dolary już z przesyłką prosto od producenta w Chinach (umówmy się…wszystko teraz robi się w Chinach). To wymaga niestety posiadania konta na eBayu, PayPalu, posiadania znajomości języka angielskiego i cierpliwości (z doświadczenia wiem, że taka przesyłka zazwyczaj idzie 5 tygodni). Trudne, ale nie niemożliwe.
  2. Pomalować. W zależności od zastosowania, patyczki można pomalować farbami. Nie przewidujemy, że będą miały kontakt z warunkami atmosferycznymi, więc farba nawet nie musi być jakaś super specjalna. Zwykła farba do drewna działa.
  3. Zabarwić. Wyjątkowo wygodna metoda, chociaż również wymaga odrobiny cierpliwości (nie jest to jednak 5 tygodni). Moja metoda poniżej. Jeśli mamy w domu barwniki, a nasze dzieciaki jedzą lody na patyku, jest to najtańsza metoda pozyskania patyczków :) I nie musimy od razu kupować 50 sztuk..

Potrzebne materiały:

– drewniane patyczki w kolorze naturalnym

– barwniki (nie muszą być spożywcze, patyczków nikt jeść raczej nie będzie?)

– ocet

– woda

– plastikowa miska

– ręczniczki papierowe


Wykonanie:

  1. Wybieramy pojemnik plastikowy, który jest wielkości naszych patyczków, nie mniejszy. Moje pojemniki były wielokrotnie używane do barwienia różnych rzeczy i nigdy im się nic nie stało, ani nie zachowały koloru barwnika.
  2. Wlewamy dwie łyżki stołowe octu i dolewamy wody tak, aby spokojnie zakryła nam dno.
  3. Do mikstury dodajemy barwnik. W zależności od firmy oraz koloru, jaki chcemy uzyskać, może być niezbędne dodanie go całkiem sporo (zważywszy na fakt, że i wody jest więcej niż w przypadku barwienia takiego ryżu, gdzie mamy tylko ocet). Sugeruję dodać parę kropel i sprawdzić efekty barwienia po godzinie. Jeżeli kolor jest blady, zalecam dodać jeszcze parę kropel barwnika. Ja osobiście zostawiam moczące się patyczki na noc lub cały dzień. Woda im nie zaszkodzi, a barwnik będzie miał szansę zadziałać (przy okazji, jeśli chcemy zrobić bransoletki, mamy od razu miękkie patyczki do formowania – instruktaż tutaj). Zalecam włożyć maksymalnie tyle patyczków, ile zmieści się na dnie pojemniczka, nie więcej. Patyczki będą unosić się na wodzie, więc dobrze jest je czasami obrócić. Jeśli chcemy, możemy je czymś przytrzymać na dnie, ale to coś powinno zmieniać położenie co jakiś czas. Przy jednej okazji zostawiłam tak patyczki na całą noc i rano na środku miałam ładne kółko w jaśniejszym kolorze, gdyż przyciśnięty patyczek w tym miejscu dostał mniejszą ilość barwnika.

     

  4. Gdy patyczki osiągną odpowiedni kolor wyciągamy je i osuszamy na ręczniczku kuchennym. Gotowe do wykorzystania! :)patyczki-3patyczki-4
Similar posts
This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.