Gry towarzyskie w teorii

Nikomu nie muszę mówić, że uwielbiamy gry, głównie planszowe. Na moje szczęście mój M podziela zainteresowanie, chociaż nie mamy aż tylu okazji, aby zagrać, nad czym ubolewam. Mam jednak nadzieję, że moje dziecko odziedziczy zamiłowanie, bo jestem głęboko przekonana o dużej wartości płynącej z tego typu rozrywki. Zostało to potwierdzone przez dwa artykuły, z którymi ostatnio miałam okazję się zapoznać. Wprawdzie nie jestem mistrzynią słowa i lepiej mi idzie tworzenie gier niż pisanie o nich, artykuły były na tyle ciekawe i kształcące, że postanowiłam się nimi z Wami podzielić.planszowe_thumb

Pierwszy dostępny jest tutaj (oba niestety w j. angielskim). Cały artykuł jest bardzo ciekawy, ale najważniejsze, czego się dowiedziałam lub też utwierdziłam w przekonaniu to to, iż gry nie muszą być specjalnie kształcące z pozoru, aby nieść wartości edukacyjne. Już sam fakt grania uczy komunikacji, dzielenia się, cierpliwości, zasady naprzemienności i umiejętności interakcji z innymi graczami. Nawet proste gry mogą nieść zasadnicze przesłanie, którym jest sygnał, że szczęście może się od nas odwrócić w każdej chwili (pomijając wszystkie pokrewne motto, że jesteś kowalem własnego losu itd.). Umówmy się, przy grach typu Chińczyk dużo jednak zależy od rzutu kostką, a nad tym, jeśli nie oszukujemy, zbytnio nie panujemy.

Druga ciekawa kwestia to postrzeganie zwycięstwa przez dziecko. Mały gracz odczuwa dumę z wygranej, nawet jeśli właściwie była to rola przypadku. Stąd należy przykładać wagę do utrzymywania zdrowej równowagi pomiędzy przyjemnością dziecka z gry a jego znacznie ograniczoną umiejętnością radzenia sobie z frustracją i przegraną. Bardzo mali gracze (tak do lat 5) zwycięstwo uważają za jedyny słuszny wynik, więc każde niepowodzenie biorą bardzo do siebie. Według autora nie ma nic złego, zatem, aby czasami nagiąć reguły i „pomóc” dziecku wygrać. Dopiero 6-latki są na tyle dojrzałe emocjonalnie, aby poradzić sobie z ewentualną porażką, chociaż i wówczas dopasowywanie reguł na korzyść dziecka nie jest złym pomysłem, jeśli stawiamy sprawę jasno i podkreślamy, że dajemy dziecku fory.

Drugi artykuł pojawił się tutaj i skupił się bardziej na korzyściach płynących z gier planszowych. A tych, okazuje się być całkiem sporo!

  1. Dobre samopoczucie i miłe spędzenie wolnego czasu. Śmiech jest doskonałym lekarstwem na wszystko, a nie znam osoby, która podczas gry nie rozluźniała się, relaksowała (oczywiście pomijając gry hazardowe, na pieniądze lub z ludźmi, którzy grają dla innych celów niż zwykła zabawa). Standardowo wspólna zabawa uczy empatii i współczucia.
  2. Czas spędzony z rodziną. Czy trzeba komuś tłumaczyć? W dobie wszechobecnych komórek, niektórzy nawet posiłki przy wspólnym stole spędzają razem a jakby osobno, wpatrzeni w tablety, komputery, telefony. Gra planszowa to nie tylko odpoczynek dla wzroku od monitora, to przede wszystkim okazja do rozmowy. Podczas gry myśli wędrują i bardzo ciekawe tematy mogą się pojawić w rozmowie!
  3. Tworzenie wspomnień i umiejętności poznawcze. Dzieci uczą się rozwiązywania problemów, tworzą nowe wspomnienia w oparciu o nowe doświadczenia. Udowodniono, że podobne zjawisko można zaobserwować u osób w podeszłym wieku, więc nigdy nie jest się za starym na gry J
  4. Zmniejszenie ryzyka chorób psychicznych. Zalążek punkt wyżej. Mózg jak każdy mięsień, powinien być poddawany regularnym ćwiczeniom, a nic tak nie poprawia jego kondycji jak skupienie na grze. Może to opóźniać demencję starczą czy hamować objawy choroby Alzheimera.
  5. Niższe ciśnienie tętnicze. Dobra zabawa wprawia nas w pozytywny nastrój, a endorfiny mogą pomóc obniżyć ciśnienie krwi. Mięśnie się rozluźniają, krew płynie swobodniej i poprawiamy pracę serca (przy założeniu, że nie przejmujemy się grą i nie dostajemy zawału na widok przegranej).
  6. Ćwiczenie refleksu. Grając stajemy się bardziej spostrzegawczy, nasze zmysły wyostrzają się, stajemy się bardziej świadomi otoczenia, dzięki czemu łatwiej jest odnaleźć się w otaczającej rzeczywistości.
  7. Zmniejszenie stresu. Skupiamy się na grze, która można nas tak wciągnąć, że zapomnimy o wymagającym szefie, korkach na drodze i przypalonym obiedzie. Chociaż na chwilę J
  8. Wzmocnienie odporności. Badania dowodzą, że depresja i stres mogą być przyczyną niższej odporności na infekcje. Dobra zabawa i relaks przy wspólnej grze powodują jednak obniżenie poziomu stresu, a regularne wprawianie się w dobry nastrój może przełożyć się na lepszą ogólną kondycję organizmu.
  9. Wsparcie rozwoju u dzieci. Mali gracze rozwijają szereg umiejętności, od logicznego myślenia i wyciągania wniosków, poprzez ćwiczenia w komunikacji, podziale uwagi, koncentracji przez dłuższy okres czasu. Dzieci na początku szybko się zniechęcają, nudzą, ale z czasem zauważalny jest postęp i gracze grają dłużej, spokojniej, cierpliwiej.
  10. W większości gier wymagana jest umiejętność poruszania pionkiem, kartą czy kostką. Wymaga to koordynacji, zręczności, delikatności. Regularne powtarzanie czynności poprawia kondycję dłoni oraz współpracy ręka-oko. Ma to szczególne znaczenie w przypadku osób, które przeszły zabiegi, miały wypadek, powracają do zdrowia po paraliżu, odczuwają upływ czasu.. Każdy mięsień wymaga regularnych ćwiczeń, aby dobrze funkcjonować, a dłonie nie należą do wyjątku.

Biorąc wszystko powyższe pod uwagę, gry planszowe czy towarzyskie ogółem są wielce przydatne i powinniśmy nie tylko zachęcać do nich dzieci, ale także sami grać. My stopniowo budujemy naszą kolekcję gier i marzy mi się, że pewnego pięknego dnia, gdy już dotrę do momentu, w którym wszystko się unormuje, przestaniemy pędzić za pracą, a dzieci będą samodzielne, będę mogła spędzać miłe wieczory z rodziną i przyjaciółmi przy partyjce tego czy owego. Do tego gorące kakao w zimę, lampka zimnego wina latem i cóż więcej chcieć? :)

Similar posts
This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.