Fitz-It, czyli w czym rzecz?

Jest sobie gra o nic nie mówiącej nazwie „Fitz-It!”. Jak zgadujecie, występuje w angielskiej wersji językowej i wydaje mi się, że na polskim rynku jej nie ma. A że jest niesłychanie prosta w wykonaniu, postanowiłam zrobić wersję dla nas, ponieważ jestem fanką gier, zwłaszcza takich nietypowych. Nazwałam ją „W czym rzecz?” Taka lekka gra towarzyska jest idealna na popołudnia przy grillu :)

towarzyska

Oryginalna gra składa się z bodajże 250 kwadratowych kartoników, na których umieszczone są atrybuty przedmiotów. Mogą to być jednowyrazowe opisy typu „mokre” albo „twarde”, ale mogą to być rozbudowane cechy jak np. „łatwo się otwiera” albo „często występuje w biurze”. Tylko tyle.towarzyska

Każdy z graczy otrzymuje z puli 15 kartoników, które kładzie w stosik przed sobą tekstem do dołu. Ze stosu pobiera 5 kartoników na dłoń i tym rozgrywa. Zadaniem każdego gracza jest ułożyć w formie krzyżówki opisy różnych przedmiotów tak, aby wykładane karty pasowały do jednej wskazanej rzeczy, jak w przykładzie poniżej.

towarzyska

Na dłoni mamy kartoniki jak na zdjęciu i wykładamy je mówiąc, że chodzi o ręcznik. Po wyłożeniu dowolnej ilości kartoników (ale tworzący tylko jedno słowo), gracz dobiera kartoniki do 5 sztuk ze swojej puli.

towarzyska

Kolejny gracz wykłada swoje kartoniki opisując jakieś słowo, ale jego opis musi łączyć się z kartami na stole jak w krzyżówce, tj. część wspólna musi mieć sens. Swoje kartoniki gracz dokłada tylko do jednego słowa już istniejącego lub tworzy nowe jedno słowo, jak powyżej. Gracz nr 2 dołożył słowo „słownik”.

towarzyska

Gra toczy się w kółko, do momentu, gdy któryś z graczy nie zużyje wszystkich swoich 15 kartoników.

Jeżeli dany gracz nie potrafi w danej kolejce nic ułożyć, może swoje kartoniki wymienić w ramach swojego stosu, ale nie może w tej turze już nic położyć.

towarzyska

Moja wersja posiada 250 kartoników wydrukowanych na grubszym papierze i zalaminowanych. Wcześniej jednak nakleiłam etykietę na rewers z wydrukowaną nazwą gry. Każdy kartonik ma zaokrąglone rogi.

Do zestawu dołożyłam też klepsydrę, której w oryginalnej grze nie ma. To po to by zmobilizować do myślenia – czasami gracze potrafią niemiłosiernie długo się zastanawiać – w ten sposób jednak muszą się decydować raz-dwa. Nie wykorzystujemy jej za każdym razem. Decyzja należy do graczy, kiedy z klepsydry korzystamy, każdy ma prawo ją odwrócić, jeśli wydaje mu się, że jakiś gracz zbyt długo się ociąga, albo po prostu, od razu, bo czemu nie? Użycie klepsydry nie podlega dyskusji :)towarzyska

Całą grę zapakowałam w pudełko po zegarku. Ładne, sztywne, białe, było wręcz idealne do zastosowania jako etui na karty. Wnętrze pokryłam czarnym filcem, a także przygotowałam przekładkę, tj. kartonową wkładkę oklejoną czarnym filcem, aby nasze karty nie latały po całym pudełku, a gustownie się prezentowały. Przekładka nie podzieliła jednak całego pudełka na pół, a jedynie w 2/3, gdyż pozostały fragment przeznaczyłam na klepsydrę. Do tego napis na opakowaniu i gra gotowa. Oczywiście pudełko nie jest niezbędne do gry, klepsydra również, ale ubarwia grę.towarzyska

Jeśli ktoś ma ochotę też zagrać w naszą wersję, pliczek do pobrania tutaj:

awers -> klik

rewers -> klik

W zamian będę wdzięczna za łapkę lub serduszko. Nam się ta gra towarzyska podoba, a Wam?

Similar posts
  • Ania Kor

    Super pomysł :) dziękuję że się nim dzielisz :) teraz tylko muszę znaleźć czas na wykonanie. Pozdrawiam serdecznie

    • http://www.lilioweprojekty.pl Liliowe Projekty

      Bardzo dziękuję! Życzę udanej zabawy! :)

Zapisz się na newsletter

Najnowsze komentarze

This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.