Fantazyjne kredki świecowe

Nic tak nie zwiększa przyjemności z korzystania z przedmiotów codziennego użytku jak ciekawy design, kolor, opakowanie.. Kredki świecowe są podstawowym elementem wyposażenia piórniczka każdego malucha, ale bez względu na markę, zawsze są w jednym kształcie i klasycznych kolorach. A co, gdyby nasze dziecko mogło pochwalić się kredkami w kształcie Myszki Miki, której jedno uszko ma kolor niebieski a drugie białe? Kombinacja idealna do rysowania np. nieba, czy tafli wody.. Takie kredki to niebanalny, a zarazem niedrogi prezent, który może zwiększyć zapał do rysowania!


Potrzebne materiały:

– kredki świecowe/woskowe (można kupić nowy zestaw specjalnie do celu przetopienia, ale można wykorzystać stare. Niektóre maluchy nie chcą malować takimi, które są połamane, albo za małe.)

– foremki

– dostęp do piecyka gazowego/elektrycznego (nie ma znaczenia, czy posiada termoobieg)

– papier do pieczenia (opcjonalnie)

– folia spożywcza (opcjonalnie)


Kredki są najważniejszym elementem pracy. Testowałam różne marki i zauważyłam, że te najtańsze, (bardzo się kruszą podczas rysowania, jak np o nazwie Crayons w żółto-niebieskim kartonowym opakowaniu) nie nadają się do przetapiania. Pienią się w piecyku, wylewają z foremek, a niektóre kolory wymagają bardzo długiego czasu w wysokiej temperaturze, po 15 minutach nadal były twarde. Jedne z tańszych, a dających świetny efekt to kredki dostępne np. w Tesco z serii „Podwodna przygoda”. W promocji kosztowały 99 groszy.


Wykonanie:

  1. Kredki obieramy z papierków. Na tym etapie dzieci mogą pomóc, moja córka uwielbia zdrapywać papierki z kredek, czy o to proszę czy nie ;-). Najłatwiej papierek naciąć nożykiem wzdłuż kredki (uwaga na nóż w obecności dziecka!), ewentualnie świetnie spisuje się tutaj skrobak do warzyw.
  2. Kredki łamiemy lub kroimy na małe kawałki.
  3. Wybieramy foremki. Muszą być przeznaczone do stosowania w piekarniku (jeśli nie mamy opakowania to na samej foremce powinna być wytłoczona informacja o temperaturze, jaką wytrzyma). Kilka foremek udało mi się w ten sposób zamienić na okazy sztuki współczesnej 😉 Nie upewniłam się i foremki roztopiły się wcześniej niż kredki.. Nie zalecam stosować tych samych foremek później do tworzenia produktów jadalnych (czekoladki, pralinki). Czasami roztopiona kredka może przykleić się do foremki, nawet silikonowej i przy wyciąganiu silikon może się urwać.

    Przy wyjmowaniu kredki silikon urwał się

    Przy wyjmowaniu kredki silikon urwał się

  4. Można także wykorzystać foremki na babeczki i inne wypieki. Na upartego nawet można wykorzystać foremki do wykrawania, ale należy im dorobić dno z folii aluminiowej, przynajmniej 3 warstwy, aby wosk nam się nie wylał. Pomimo tego i tak sugeruję podłożyć papier do pieczenia na wypadek dziury w folii. Dobre jakościowo kredki dadzą się dość łatwo wyjąć z takich foremek, więc teoretycznie można z nich dalej korzystać.
  5. Kredki wkładamy do foremek, w zależności od pożądanego efektu, w jednym kolorze lub mieszamy. Foremki wypełniamy po brzeg, gdyż po roztopieniu poziom się obniży. Jeśli nie wiemy, jak kredki się zachowają w wysokiej temperaturze zalecam pod foremki podłożyć papier do pieczenia, aby nie zniszczyć blachy, jeśli kredki okażą się kiepskie i będą pienić się i wylewać poza foremki.
  6. Foremki wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 120 stopni Celsjusza. W zależności od jakości kredek, pełne roztopienie można uzyskać już po 7-8 minutach. Zalecam obserwować efekty na bieżąco.
  7. Gdy kredki roztopią się całkowicie, wyciągamy foremki do ostudzenia. Po otwarciu piekarnika zapewne będzie wydobywać się ostry zapach roztopionego wosku. Zalecam czynność wykonywać pod nieobecność maluchów lub w dobrze wentylowanej kuchni. Najlepiej natychmiast po wyjęciu foremek (i wyłączeniu piekarnika!) otworzyć okno i wybrać się na spacer, aby nikt z domowników nie musiał wdychać oparów.Kredki w foremkach
  8. Gdy kredki przestygną i zrobią się twarde wyjmujemy je z foremek. Na spodzie kredek (część, która miała kontakt z powietrzem) może pojawić się biały nalot, a kredki przy ściankach mogą być lekko wypukłe. Jeżeli nam to przeszkadza, można to delikatnie usunąć nożykiem lub zetrzeć na tarce.
  9. Jeśli włożyliśmy do foremki mało kawałków, grubość końcowej kredki może być mała, więc delikatniejsze wzory mogą przy wyjmowaniu połamać się. Jeżeli tak się stanie, kredki można ponownie przetopić (zyskujemy dodatkowy efekt wielowarstwowości kolorów w kredce, jeśli dołożymy innego koloru).Gotowe kredki
  10. Kredki można zapakować przyklejając je do kartonu odrobiną kleju na gorąco. Klej ładnie odchodzi od kredek przy rozpakowywaniu. Wręczamy dziecku i podziwiamy rysunki :)Zapakowane kredki

Topienie kredek w kąpieli wodnej:

  1. Naczynie z wodą stawiamy na palniku. Wewnątrz umieszczamy drugie naczynie, którego nam nie będzie żal (raz zbrudzone naczynie raczej się nie da doczyścić), do którego wrzucamy połamane kredki pozbawione papierków. Dobrym pomysłem jest wykorzystać puste puszki po napojach, przycięte do odpowiedniej wysokości. Pamiętajmy, im większe naczynie, tym więcej roztopionej kredki zostanie na ściankach i dnie, a to oznacza, większą potrzebną ilość kredek do uzyskania pożądanego kształtu.
  2. Roztapiamy kredki w kąpieli wodnej uważając, aby woda nie dostała się do zbiornika z kredkami. Można kredkom pomóc mieszając np. drewnianym patyczkiem do szaszłyków, przy czym należy pamiętać, że topiące się kredki wydzielają intensywny zapach, więc pochylanie się nad zbiornikiem może nie być przyjemne. W zależności od naczynia, kredek i mocy palnika, powinno to zająć zaledwie kilka minut, więc na bieżąco pilnujemy.
  3. Po całkowitym roztopieniu się kredek naczynie wyjmujemy np. kombinerkami, uważając, aby się nie poparzyć i przelewamy zawartość do foremek. W tym przypadku foremka nie musi być odporna na wysokie temperatury piecyka, jedynie na wrzątek.
  4. Czekamy, aż kredki wystygną i wyjmujemy.
  5. W tej metodzie nie uzyskamy efektu mozaiki (kilka kolorów jednocześnie na całej grubości), ale za to, jeśli roztopimy kilka kolorów i będziemy wlewać je kolejno do foremki, uzyskamy ładny efekt wielowarstwowości.

Czytałam o możliwości topienia kredek w kuchence mikrofalowej. Osobiście nie uzyskałam pożądanego efektu, pomimo wielokrotnych sesji na maksymalnej sile grzania. Kredki nie chciały się topić.

W upalne lato można nawet kredki zostawić na słońcu :)

Similar posts

Zapisz się na newsletter

Najnowsze komentarze

This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.