EDU-BOX Sorter kształtów

W ramach projektu Edu-Box przygotowałam liczydło z talarków. Zabawa przednia, wiele zajmująca i wszechstronna, podobała się maluchom w naszej rzeczywistości..  Idąc tym tropem postanowiłam wykonać podobną zabawkę – coś, co jest dostępne w prawie każdym sklepie z artykułami dziecięcymi.. Postanowiłam wykonać zestaw do sortowania kształtów.sorter

Wersje dostępne w sklepach to wielobarwne drewniane zestawy, najczęściej składające się z obiektów w czterech kształtach, w różnych kolorach, które nakłada się na kołeczki w zależności od ilości i kształtu kołeczków. Chciałam wykonać coś podobnego, bo podoba mi się taka zabawka, ale generalnie miałam problem z docięciem deseczek do odpowiedniego kształtu, więc ten pomysł zarzuciłam już na wstępie. Gdy już ustaliłam, że wszystkie elementy będą talarkami, chciałam odpowiednie kształty namalować na ich powierzchni, skoro liczydło tak ładnie wyszło… ale też się rozmyśliłam. Ostatecznie wyszła wersja minimalistyczna i po fakcie stwierdzam, że najlepsza. Dlaczego?

  1. Sklepowa zabawka jest łatwiejsza, więc odbiorcą jest mniejsze dzieciątko. Kształt deseczki od razu pozwala na rozróżnienie grup (koło, prostokąt, trójkąt, kwadrat). Nie trzeba nawet patrzeć na kołeczki. U nas wszystkie elementy są okrągłe, przez co wymagana jest odrobina wiedzy, jak je podzielić (liczba/ułożenie otworów).sorter
  2. Wersje sklepowe najczęściej kolorami sugerują podział elementów. Albo jeden kształt jest w jednym kolorze, albo każdy kształt występuje w każdym kolorze. Bez względu, kolory mogą sugerować podział elementów – jeżeli mamy już jeden czerwony trójkąt, to już drugiego nie będzie, wiec wszystkie czerwone elementy można od razu odrzucić (chociaż może wymagam zbyt dużej dedukcji od malucha? :) ). Jak by nie było, u nas kolory nic nie sugerują. Przeciwnie, zabawka zachowując naturalny kolor drewna nie wydaje się aż tak „sztuczna”.
  3. Elementy nie są malowane, więc i tekstura jest inna niż przy farbie czy laminacie. Dodatkowy walor sensoryczny dla dziecka.
  4. Zachowanie naturalnego wyglądu elementów to jednocześnie mniejsza ilość pracy. Nie trzeba się bawić w malowanie, lakierowanie i takie tam..
  5. Sorter można też wykorzystać w odrobinę odmienny sposób. Jeżeli maluch „nie widzi” jeszcze kształtu w oparciu o dziurki, można poprosić go o przewleczenie sznurka przez wszystkie otwory, dzięki czemu kształt „objawi się” w postaci linii – w szczególności będzie to widoczne przy kwadracie i trójkącie. Łatwiej w ten sposób wskazać wierzchołki figury, a co za tym idzie nauczyć rozpoznawania figury.

Potrzebne materiały:

– baza (skrzynka lub sama deska)

– drewniane kołki lub profil okrągły

– sekator lub piła do drewna

– papier ścierny

– wiertarka z odpowiednim wiertłem

– klej do drewna

– linijka i ołówek

– drewniane talarki (można kupić, można wykonać)


Wykonanie:

  1. Wybieramy drewniane talarki. U nas każdy kształt pojawia się 3 razy, więc w sumie wykorzystałam 12 talarków. Każdy ma średnicę ok 6 cm (mniejsze mogą być bardziej kłopotliwe w zabawie, mniejsza powierzchnia do wykonania otworów).
  2. Pogrupowane talarki ustawiamy na naszej bazie. Upewniamy się, że baza posiada wystarczającą ilość miejsca na wszystkie kolumny – jeżeli nie, trzeba wybrać mniejsze talarki.
  3. Na pierwszym talarkach wyznaczamy miejsce na otwory. Sytuacja jest o tyle trudna, że wszystkie talarki oraz kołki w bazie muszą znajdować się w idealnie tych samych miejscach, aby móc bez oporu nakładać elementy na bazę. Przy kole i prostokącie jest to dość proste, ale przy trójkącie i kwadracie już może sprawić kłopot, ponieważ otwory muszą znajdować się idealnie równych odległościach – należy pamiętać, że każdy element można obrócić, nigdy nie wiemy, jak dziecko postanowi go włożyć, co w przypadku kwadratu daje nam przynajmniej cztery możliwości. Delikatne odchylenia mogą w rezultacie uniemożliwić nałożenie talarka.
  4. Wykonujemy otwory w pierwszych wzorcowych talarkach (jedno koło, jeden prostokąt, jeden trójkąt i jeden kwadrat). Do tego celu wykorzystałam wkrętarkę z wiertłem – przewidywałam kołeczki o średnicy 6 mm, więc użyte wiertło miało średnicę 8 mm. W ten sposób po pierwsze kołki łatwiej się nakładają – nie powinny napotykać na opór, ponieważ może to dziecku błędnie zasygnalizować, że źle dobrało element. Z drugiej strony uzyskałam większy margines błędu – nawet jeśli wiertło obsunie się minimalnie w którąś ze stron, większe otwory zrekompensują ten fakt i element nadal da się założyć.sorter
  5. Weryfikujemy rozłożenie otworów na wzorcach. Przy kole i prostokącie nie jest to istotne, ale przy trójkącie i kwadracie niezbędne. Zalecam narysować oba kształty na kartce papieru wyraźnie zaznaczając wierzchołki, a następnie przyłożyć talarki i upewnić się, że narysowane wierzchołki pojawiają się idealnie w środkach otworów. Czynność powtarzamy obracając talarki tak, aby sprawdzić ułożenie wszystkich otworów (teoretycznie już za pierwszym razem powinniśmy zauważyć, że figura nie jest symetryczna).
  6. Gdy już potwierdzimy, że wykonane otwory są w dobrych miejscach, wiercimy otwory w pozostałych talarkach korzystając z pierwszego wzorcowego jak szablon. Przykładamy gotowy talarek do pozostałych (sugeruję wykonywać tylko jeden nowy talarek na raz, aby zminimalizować ryzyko przesunięcia) i wiercimy wkładając wiertło w istniejący już otwór we wzorcu. Należy przy tym mocno trzymać talarki, aby się względem siebie nie przesunęły. Można oczywiście posłużyć się imadłem, ale kto ma imadło w mieszkaniu? :)
  7. Po wykonaniu wszystkich talarków czynność powtarzamy względem bazy – wywiercamy otwory biorąc wzorzec za szablon. W tym przypadku jednak korzystamy z wiertła o mniejszej średnicy, więc nie musimy wiercić przez szablon – wystarczy ołówkiem zrobić kropeczkę w środku otworu, zaznaczając, gdzie powinien znajdować się kołek. Wiertło powinno mieć średnicę planowanego kołka, u mnie profil miał średnicę 6 mm, więc wiertło wybrałam 6,5 mm. Sklejka jest cienka, więc musiałam przewiercić się na wylot, stąd moje kołeczki musiałam przykleić. Przy grubszej desce można zrobić jedynie wgłębienia o identycznej średnicy co kołek i wbić je młotkiem, aby dobrze siedziały.
  8. Po wykonaniu wszystkich otworów wszystkie elementy szlifujemy papierem ściernym.
  9. Wykonujemy kołki. Mierzymy wysokość pojedynczej kolumny (u mnie to wysokość 3 talarków plus zapas). Z drewnianego profilu odcinamy stosowne kawałki i wygładzamy krawędzie papierem ściernym. Z uwagi na małą grubość profilu, do cięcia wystarczył sekator.
  10. Osadzamy kołki w otworach mocując je klejem do drewna. Pozostawiamy do wyschnięcia. Sorter gotowy!sorter

Sorter nie jest zbyt prosty, więc i moje dziecię się zainteresowało. Jako, że ilość otworów decydowała o miejscu na bazie, mała chętnie liczyła je na głos porównując z ilością kołków.sorter

Innym razem najpierw podzieliśmy talarki na grupy według ilości otworów, a następnie z małą pomocą z mojej strony poprosiłam moje dzieciątko, aby założyła talarki z zamkniętymi oczami. Okazuje się, że to wcale nie takie łatwe! Dopóki dopasowanie jednej dziurki nie nastręczało problemów, tak każda kolejna już była trudniejsza.

sorter

Oczywiście mając takiego edu-boxa, wszystkie talarki można przechowywać wewnątrz w woreczku lub luzem, albo nałożone na bazę. Jeśli jednak zabaw robimy więcej, wszystkie bazy można trzymać osobno, a elementy luzem osobno w woreczkach dalej od małych rączek, które mogą pogubić cząstki składowe :)sorter

Lista projektów w ramach edu-boxa tutaj

Similar posts
This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.