Znikopis i guziki pościelowe :)

Rok temu, gdy moje dzieciątko zaczynało swoją przygodę z kredkami, mazakami i długopisami, w prezencie otrzymała znikopis. Kto się nie orientuje, podpowiadam.. Jest to taka specjalna tablica, po której pisze się dołączonym pisaczkiem działającym w oparciu o pole magnetyczne. Pod wpływem pola opiłki żelaza wewnątrz obudowy magnesują się i ustawiają bliżej ekranu, dzięki czemu uzyskujemy obraz. Po przesunięciu linijką wbudowaną w ekran, opiłki przyciągane są w odwrotną stronę i obrazek znika. Oczywiście, przy zakupie produktu dobrej jakości nie ma ryzyka, że jakiekolwiek opiłki wydostaną się na zewnątrz zabawki, a certyfikowana zabawka jest całkowicie bezpieczna dla dziecka. Producenci podają, że zalecany wiek to 3 latka wzwyż, ale jak wspomniałam na początku, Zuzia dostała znikopis po pierwszym roczku.Pieczątki do znikopisu

W zestawie ze znikopisem zazwyczaj jest specjalny pisaczek i pieczątki. Istotne jest, aby pisak był na sznurku i absolutnie nie radzę go odwiązywać, odcinać itd. Zuzia znikopisu używa bardzo często, najczęściej mimochodem, przechodząc koło stolika coś namaluje, nabazgrze, co jest świetnym wstępem do nauki pisania. Ale pisaczek musi zawsze być pod ręką! Jestem pewna, że gdyby był luzem, zaraz znalazłby się pod łóżkiem, w pudle z zabawkami albo wyniosłaby go na dwór… :) A tak, mimo upływu czasu i dostępności coraz to innych akcesoriów piśmienniczych, Zuzia do znikopisu wraca nagminnie. I nie przeszkadza jej, że jest monochromatyczny..

Ale do rzeczy.. Jak wspomniałam, w zestawie zazwyczaj mamy pieczątki. U nas były cztery, jedna dawno zaginęła w akcji. Została nam strzałka, spirala i łapa..jak dla mnie, troszkę skromnie. Ostatnio sporo zajmowałam się układankami magnetycznymi, więc arkuszy magnetycznych miałam całkiem sporo. Postanowiłam zatem przetestować arkusze i stworzyć Zuzi własny, spersonalizowany zestaw stempli do znikopisu. Ostatecznie, magnes to magnes, tak?

Okazało się to strzałem w dziesiątkę! Oczywiście Zuzia nadal używa pisaczka, ale teraz ma urozmaicenie.. Nowe kształty pobudzają wyobraźnię (mamy pieczątkę kotka, ale co z nim dalej?), dzieciątko ćwiczy pracę dłoni przygotowując się do pisania, a geometryczne kształty zapewniają wprowadzenie do matematyki. Same korzyści! Na dodatek wykonanie banalnie proste, kosztuje dosłownie grosze (u mnie jeden to koszt pewnie z 25 groszy), a daje mnóstwo radości!Pieczątki do znikopisuznikopis-6

Oprócz obrazków wykonałam także cały alfabet, dzięki czemu chociaż Zuzia pisać nie umie, może już próbować naśladować poszczególne litery. Ilość zabaw ogromna! :)znikopis-8Pieczątki do znikopisu


Potrzebne materiały:

– arkusz magnetyczny (przetestowałam różne grubości i wszystkie działały tak samo, więc wszystko tak naprawdę zależy od planowanej formy wykonania – o tym dalej)

– klej, np. na gorąco, jeśli nasz arkusz nie jest samoprzylepny

– długopis, nożyczki

– wzory/szablony do odrysowania lub wykrojniki do maszynki typu Sizzix

– coś, co posłuży za uchwyt, np. korki od butelek na wino, gałki, nakrętki do butelek, guziki pościelowe itd.


Wykonanie:

  1. Wybieramy arkusz magnetyczny. Dwie kwestie należy wziąć pod uwagę: grubość i fakt, czy jest samoprzylepny, czy nie. Wszystko zależy od tego, jak będziemy nasz magnes mocować do uchwytu.
    1. U mnie uchwyt jest mniejszy od wyciętych magnesików, więc wybrałam arkusz grubszy, bardziej sztywny i bez kleju. Po pierwsze, magnesik, jeśli będzie duży, będzie się wyginał pod swoim ciężarem, co utrudni wykonanie pieczątki na znikopisie. Aby uzyskać ładne i wyraźne linie należy pieczątkę (tak jak każdą inną) przyłożyć i zabrać ruchem prostopadłym do podłoża. Jeśli magnes będzie się wyginał podczas podnoszenia, krawędzie mogą nie być takie ładne.
    2. Jeżeli nasz uchwyt będzie pokrywał się wielkością z magnesem, lub będzie większy, wówczas wygodniej nam z arkuszem samoprzylepnym, gdyż cała jego powierzchnia przymocuje się do powierzchni uchwytu. Jeśli jednak magnes będzie większy, część samoprzylepna będzie wystawać poza obrys uchwytu, co będzie doskonałą okazją dla kurzu, aby tam osiadać.
  2. Gdy już wybierzemy arkusz, wycinamy wzory. Można je wyciąć nożyczkami – cienkimi arkuszami można łatwo w ten sposób manipulować. Można kształty odrysować, można wykorzystać plastikowe szablony, aby uzyskać ładne kształty geometryczne. Można też wykorzystać maszynkę do wycinania, taką jak np. moja. Ja skomplikowane wzory tak właśnie wycięłam. Poradziły sobie zarówno grube wykrojniki typu Bigz, jak i cieńsze Sizzlits. Jedyny problem to fakt, że w przypadku wykrojników Bigz zbędne fragmenty arkusza mogą zostać wewnątrz formy, a że ostrze jest metalowe, trudno jest je potem wyciągnąć. Ale się da!znikopis-2

UWAGA: Przy wycinaniu wzorów należy zwrócić szczególną uwagę na kierunek przyciągania naszego arkusza. Tylko jedna strona arkusza powoduje powstawanie pola magnetycznego w znikopisie, więc jeśli zamierzamy wyciąć np. litery, najlepiej sprawdzić, która strona to ta „poprawna”.

  1. Gdy już wytniemy nasze kształty, pora je zamocować do naszych uchwytów. Jeżeli magnesy są samoprzylepne, problem mniejszy. Jeżeli nie, przystępujemy do klejenia. Ja wykorzystałam klej na gorąco.
  2. Uchwyty do magnesików wykonałam od podstaw. Z plastikowych butelek po szamponach i odżywkach wybrałam płaskie kawałki i wycięłam kółka. Do tych kółek przymocowałam magnesy. Zasadniczą część uchwytu wykonałam z białej grubej słomki – takiej, jaka jest wykorzystywana do tworzenia baloników na patyku. Słomkę pocięłam na odcinki 2 cm i przykleiłam również za pomocą kleju na gorąco.znikopis-3
  3. Co do moich uchwytów: sprawdzały się nieźle dopóki Zuzia bawiła się sama. Słomki nie odpadały. Problem się zaczął, gdy do zabawy przyłączyła się Zuzi kuzynka i jak to dzieci, wiadomo, zaczęły potyczki o magnesy, bo oczywiście obie na raz chciały serduszko. W takiej sytuacji słomki nie miały szans i pourywały się. Wymyśliłam zatem inny patent, a mianowicie guziki pościelowe! Całą drogę do pracy i z powrotem dumałam, z czego zrobić uchwyty. W myślach zajrzałam do każdej szafeczki, półeczki i suzfladeczki z bibelotami, aż dotarłam do guzików. Okazały się idealne do takiego zastosowania! Świetnie dają się mocować klejem na gorąco, mają dużą powierzchnię do klejenia, nie odstają, są poręczniejsze podczas chwytania i lepiej się je przechowuje. Na szczęśćie miałam kilkanaście sztuk w domu, gdyż u mnie w domu guzików się nie wyrzuca. Nie wyrzucała moja babcia, ani mama, nie wyrzucam i ja (chociaż pewnie z innych względów – one je ponownie wykorzystywały do uszycia pościeli czy ubrań, a ja zużywam je do dekoracji).znikopis-10
  4. Wykupiłam cały zapas guzików w sklepie, gdy postanowiłam wykonać Zuzi alfabet :) Dziesięć guziczków kupiłam za 1,50 zł. Postanowiłam ułatwić wszystkim zadanie i tworząc poszczególne literki, wszystkie samogłoski umieściłam na czerwonych uchwytach, więc szukając danej literki możemy wspomóc się kolorami.
  5. Gotowe pieczątki przechowujemy w przezroczystych opakowaniach po koralikach. Po za kończonej zabawie wszystko musi wędrować na swoje miejsce, bo inaczej utoniemy w zabawkach i akcesoriach :) Ale same pojemniki są w zasięgu ręki, tak na wszelki wypadek!Pieczątki do znikopisu
Similar posts
This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.