Ciche klocki

Zuzia lubi budować konstrukcje. Stawianie wieży to była jedna z pierwszych konstrukcyjnych czynności, jakie opanowała..A potem te wieże burzy, na wszelkie możliwe sposoby. I tak w kółko. Oczywiście budulcem jest wszystko co się nadaje, a najbardziej poręczne są drewniane klocki, których ma całe mnóstwo. Jaki piękny dźwięk wydaje stos klocków lecących na ziemię wie niejeden rodzic 😉Ciche klocki

Wypakowywałam zakupy. Zuzia pomagała do momentu, gdy zobaczyła paczkę gąbek do mycia naczyń. Potem już jej nie było. OK, była, na chwilę, żeby jej pomóc rozerwać opakowanie..Ciche klocki

Gąbki okazały się tak interesujące, że przez kolejne pół godziny Zuzia budowała, głównie „zamek”. Chwyciłam okazję i portfel i pobiegłam kupić jeszcze dwie paczuszki gąbek, co przy ich niskiej cenie 1 zł w dyskoncie, nie jest to jakiś wielki  majątek. Następnie odcięłam część chropowatą (nie jest przecież taka przyjemna w dotyku), a większość gąbek przecięłam na pół.Ciche klocki

Ciche klocki

Demolka konstrukcji… nie było słychać nic :)

Tak o to powstały klocki. Są mięciutkie, kolorowe, łatwo się je układa, a co najważniejsze, są ciche! Zainteresowanie zwiększa fakt, że najfajniej jest się bawić przedmiotami niecodziennymi. Zuzia nigdy nie miała żadnych miękkich klocków, zawsze tylko drewniane albo Lego, więc była to dla niej miła odmiana. Tezę potwierdził fakt, że jej kuzynka w takim samym wieku wykazywała równie duże zainteresowanie i o mało się nie pobiły o ostatni nieużyty klocek :)

Stwierdzam, że jak na zabawkę zrobioną na potrzeby chwili za kilka złotych, zabawy jest o wiele więcej niż zakładałam na początku, więc gąbki spłaciły się już pierwszego dnia. W ostateczności, jeśli się klocki znudzą, zawsze można je przerobić na nasze gąbko-pociski, a tych w lecie nigdy za dużo! :)Pociski z gąbek

Similar posts

Zapisz się na newsletter

This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.