Bańki na kiju

Ostatnio podczas jednego z festynów moje dziecię zobaczyło pokaz baniek mydlanych. Oczywiście każda okazja jest dobra do zrobienia interesu, więc miły Pan przy okazji oferował zakup kijków i płynu do baniek. Kupiliśmy, a jak :) Same kijki kosztowały 10 zł, w sumie nie majątek.bańki

Bańki natomiast były rewelacyjne (zestaw kosztował 25zł) i starczały na wykonanie 5 litrów mieszaniny, co mniej więcej oznacza, że mamy zapas na dłuuuugo. Wprawdzie składniki były w postaci sypkiej i płynnej (mieszaninę należało wykonać w domu), ale przy użyciu wagi udało mi się oddzielić tyle, aby uzyskać ponad 1 l płynu i tą ilość zużywaliśmy przez kilka dni intensywnej zabawy.. Pozostałe szczelnie zamknięte trzymamy, aż nam się znowu zachce (przecież nie można bawić się bańkami codziennie!)bańki

Wracając jednak do meritum – kupiłam jeden zestaw kijków i to był mój błąd. Zapomniałam bowiem, że w domu jest dwoje dzieci, w tym jedno małe, które nie rozumie i nie ma ochoty bawić się „na zmianę”. A do tego moje dzieci mają kuzynkę, która często nas odwiedza i w sumie też głupio, żeby stała i patrzyła – co to za frajda bawić się w pojedynkę albo stać w kolejce?bańki

Postanowiłam zatem zrobić kijki, co by cała dziatwa była szczęśliwa, mamie dała spokój wołaniem, że teraz czyjaś tam kolej, a nie uśmiechało mi się kupować kijków wysyłkowo, bo to niewarte skórki za wyprawkę..bańki

W sieci krążą różne pomysły na własne kijki, nawet taki, w którym robi się zestaw zupełnie profesjonalny, bo używa się koszulki termokurczliwej na przewody. Niestety koszulki w odpowiedniej średnicy nie miałam, haczyków też akurat nie, to poszłam na łatwiznę, zrobiłam najprostszy zestaw jaki się dało i działa bez zarzutu :)


 

Potrzebne materiały:

– dwa kijki, profile lub patyki (nawet z drzewa). Ja miałam wałek sosnowy z OBI o średnicy 6mm

– wiertarka i wiertło np. 3 mm

– sznurek bawełniany

– nożyczki

– koralik, metalowa podkładka lub podobne


 

Wykonanie:

  1. Przygotowujemy kijki. Mogą to być patyki (są za darmo!), mogą też być profile z OBI, kołki sosnowe czy cokolwiek innego, dopóki w miarę proste i nie rani rączek.
  2. W kijkach robimy otwory – tak gdzieś przy końcach. Otwór powinien pozwolić na przeprowadzenie naszego sznura, więc rozmiar odpowiednio dopasujmy. Ja wierciłam otwór 3 mm.bańki
  3. Przygotowujemy sznurek. Ja robiłam na oko, ale generalnie chodzi o to, aby część górna była krótsza od dolnej, a sumaryczna długość jest mało istotna. Im większa pętla tym większe bańki. W całym projekcie końca związujemy raz – wszystko jedno gdzie. Ja wykonałam dwa komplety kijków, raz sznurek zawiązałam na środku dolnego fragmentu, a raz przy jednym z kijków. Różnicy nie zauważyłam żadnej z wyjątkiem estetyki – dla mnie lepiej wygląda, gdy sznurek jest wiązany przy kijku – decyzja Wasza. Jedynie co, to koralik lub podkładka nie przywiązana do jednego miejsca może się przesuwać, przez co może to być wygodniejsze podczas tworzenia baniek – ciężar będzie asymetryczny. Koralik na środku gwarantuje zawsze ten sam wygląd pętli.bańki
  4. Sznurek przeprowadzamy przez pierwszy otwór w kijku i zawiązujemy. Nie chcemy, żeby się w otworze ruszał.bańki
  5. Sznurek przeprowadzamy przez drugi otwór i podobnie zawiązujemy.bańki
  6. Przez dolny fragment przeprowadzamy koralik, podkładkę metalową, cokolwiek, co nam dociąży sznur. Chodzi tutaj właściwie tylko o to, żeby pętla się samoistnie otwierała, a nie sklejała się z górnym fragmentem pod wpływem klejącego się płynu. Ja wybrałam drewniany koralik.bańki
  7. W zależności od tego, gdzie będziecie łączyć końce, należy podjąć decyzję. W jednym komplecie końce związałam na środku dolnego fragmentu, przełożyłam koral i zawiązałam ponownie. W drugim przypadku sznurek z koralem związałam z końcówką przy otworze jednego z kijków. W ten sposób koralik może swobodnie się przesuwać, co może być wygodniejsze, jeżeli będziemy tworzyć bańki „bokiem”. Niestety nie umiem tego lepiej wyjaśnić.bańki

To tyle :)

Dzieciaki dostały swoje kijki i wytrwale tworzyły bańki. Sprawę ułatwiał wiatr, który wiał na tyle mocno, że nie trzeba było tymi kijkami nawet ruszać.

Dzieci oczywiście eksperymentowały i w pewnym momencie dmuchały w pętle, sprawdzając wydolność swoich płuc. Bańki się tworzyły bez zarzutu.bańki

Zdaję sobie sprawę, że zestaw kijków to tylko 10 złotych. Ale jeśli akurat nie mamy sprzedawcy pod ręką, albo trzeba tych zestawów zrobić więcej, dlaczego nie zrobić ich samemu? Przy kilku osobach koszt robi się już znaczny, a jeśli wykorzystamy patyki, jest to prawie za darmo! Rozmiarem sznurka dodatkowo decydujemy o wielkości baniek…

Szukanie patyków to dobra okazja do zabawy w lesie czy parku – przyjemne z pożytecznym! Niestety mnie czas naglił, takie kije mam zawsze w zapasie (nagminnie coś tworzymy), ale gdybym tylko miała czas, z pewnością poszukałybyśmy odpowiedniego materiału na spacerze, jak np. pani tutaj :)bańki

Similar posts

Zapisz się na newsletter

This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.