Arkusz lustra na klockach

Jest coś niezwykłego w zabawie z lustrem. Czynności pozornie nudne, powtarzane milion razy, w kontakcie z lustrzaną powierzchnią nabierają całkowicie nowego wyrazu, stają się na nowo fascynujące. To dlatego lustro pojawiło się u nas przy okazji już kilku zabaw – czy były to zabawy na świeżym powietrzu z użyciem natury czy farb, układanie figur w lustrzanym pudełku czy też witrażowe klocki.lustro

I chociaż klocki już u nas się raz pojawiły, postanowiłam wykonać następne, odmienne od naszych dotychczasowych. Tym razem są to klocki adresowane do odrobinę starszej dziatwy, chociaż i maluszki mogą się nimi bawić pod nadzorem. Ten projekt wykorzystuje kolejne elementy z naszej niekończącej się puli drewnianych klocków (ile projektów bym nie zrobiła, ilość klocków nie zmniejsza się…jakiś absurd!) :)lustro

Teraz jednak wykorzystałam lustrzane arkusze. Moje niedawne odkrycie, chociaż pewnie stare jak internet, bazuje na zakupionych w Chinach naklejkach o lustrzanej powierzchni. Nie jest to lustro idealne, ale jak na nasze potrzeby w zupełności wystarczające.  Jakieś 4 dolary za 16 arkuszy 25×25 cm, co w zupełności wystarcza na ten projekt i jeszcze kilka następnych :) Można np. zmodyfikować nasz projekt na witrażowe klocki zastępując akryl takimi właśnie naklejkami naklejonymi na karton. Co lepsze, można nakleić je z obu stron, dzięki czemu klocki będą jeszcze lepsze :)

lustrolustro

Co do tych aktualnych, co tu dużo mówić. Drewniane klocki w różnych kształtach oklejone lustrzaną folią. Arkusze docinałam trymerem (nożyczkami jakoś mi szło koślawo). Ważne jest, czy nasze klocki mają zaokrąglone krawędzie. Jeśli tak, trzeba wziąć poprawkę, że lustro musi być mniejsze niż powierzchnia klocka, żeby nam zbytnio nie odstawało. Zauważyłam także, że często gęsto haczyłyśmy o rogi lustra (przy zwykłej zabawie potrafiłam palcem podważyć narożnik, co nie było zbyt przyjemne, a co gorsza, pozwala maluchowi na próby odklejania folii). Stąd dla pewności ścięłam narożniki – w ten sposób nie jest tak łatwo podważyć warstwę, nawet celowo. Lustro przyklejałam różnie, głównie na czterech ścianach z sześciu, czasami tylko na dwóch. Starałam się także wybierać różne kształty, nie tylko klasyczne prostopadłościany i sześciany, żeby uatrakcyjnić zabawę.lustro

Nasze klocki są ciekawe same w sobie, ale jeszcze lepiej się prezentują w kontakcie z takimi tradycyjnymi. Tym razem postawiłam na kolory, więc do projektu wykorzystałam elementy już pomalowane przez producenta, aczkolwiek ascetyczne surowe drewno też zapewne prezentowałoby się świetnie. Niestety nie można mieć wszystkiego..lustro

Lustro na klockach dodaje głębi i atrakcyjności nawet najprostszym budowlom. Już małe zestawy klocków w połączeniu z ich lustrzanym odbiciem sprawiają wrażenie, że jest ich całe mnóstwo. Dzieciaczki mogą przy okazji uczyć się o odbiciu, symetrii, i innych fajnych aspektach luster. Przy okazji do zabawy wpada więcej światła, zwłaszcza gdy dni słonecznych mało.lustrolustro

Cały zestaw przechowujemy w drewnianym pudełku, który był bazą sortera dla maluszków. Grunt to recykling :)lustro

Similar posts

Zapisz się na newsletter

Najnowsze komentarze

This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.