Akrylowa sztaluga

Byliśmy raz na wystawie edukacyjnej, na której zasadniczo wszystkie przedmioty i urządzenia były w zasięgu ręki malucha – odwiedzający mogli sami przetestować ich działanie, obserwując zasady fizyki. W ramach wystawy była też tablica, ale w odróżnieniu od wszystkich nam znanych czarnych i białych, ta była wykonana z przezroczystego akrylu. Dzierżąc suchościeralny pisak goście mogli po niej rysować, a jeżeli przyszli w towarzystwie, jedna osoba mogła stanąć po jednej stronie, a druga po drugiej dorysowała nieszczęśnikowi kapelusz, wielkie uszy, wąsy czy brodę :) Niestety tablica była przy wyjściu, więc na nią mieliśmy najmniej czasu. Postanowiłam zatem odtworzyć ją w warunkach domowych.akrylowa sztaluga

Z uwagi na ograniczoną przestrzeń, nasza tablica musiała być mobilna, dość małych rozmiarów i dawać się łatwo schować, nie było zatem mowy o stelażu jak w prawdziwej tablicy (a jeśli ktoś poszuka w internecie, takie tablice właśnie znajdzie). Postawiłam na minimalizm i podobnie jak w poście tutaj, zwyczajnie zakupiłam dwa arkusze przezroczystej pleksi.akrylowa sztaluga

Akryl zamówiłam w firmie MCM Tech specjalizującej się w cięciu laserem tworzyw sztucznych, w tym pleksi. Przy okazji oczywiście zamówiłam rożne inne formatki, bo projektów dziesiątki, więc zaoszczędziłam na kosztach przesyłki. Sama pleksi nie była niestety najtańsza, bo w sumie oba arkusze kosztowały niecałe 100 złotych (jeden arkusz to 60 x 80 cm, grubość 3 mm), ale i tak wiem, że przyda się do kilku innych zabaw, więc zaszalałam.

Pleksi dostarczono kurierem, a z obu stron znajdowała się folia, co też udało nam się wykorzystać. Otóż, przed zdjęciem folii należy taflę już przekazać do zabawy – maluchom nie zrobi to wielkiej różnicy, a dzięki temu dwukrotnie oszczędzamy czas na czyszczeniu powierzchni – wystarczy tylko odkleić folię. Dziewczynki zamalowały jedną stronę, po czym przy kolejnej okazji odwróciłam tafle plecami do siebie i znowu malowały po folii…akrylowa sztaluga

Sama konstrukcja jak widać, niezbyt skomplikowana. We wspomnianym wcześniej poście autorka skleiła tafle taśmą klejącą u góry, w ten sposób otrzymując dość stabilną konstrukcję. Jej arkusze jednak były jednak mniejsze. Nasze niestety na samej taśmie trzymały się nieźle, ale tylko jeśli podłoże było niezbyt śliskie, czyli leżał dywan lub koc. Na płytkach arkusze się rozjeżdżały. Problem rozwiązałam wykonując wkrętarką otwory w rogach u dołu arkuszy. Przez otwory przeprowadziłam łańcuszek zakupiony w OBI jako łańcuch do zegara, na końcu dałam kółeczko oraz karabińczyk, blokując w ten sposób położenie arkuszy względem siebie. Po zakończonej zabawie ten sam karabińczyk służy do utrzymywania arkuszy razem. Grubość nie wydaje się zbyt duża, ale zdaje egzamin. Rysowanie nie wymaga dużego nacisku, więc arkusze nie odkształcają się.akrylowa sztaluga

Nasza akrylowa sztaluga jest świetna, a dzieciaki już kilkukrotnie się nią bawiły. Do zabawy wystarczą pisaki suchościeralne lub do okien (chociaż te trzeba czyścić na mokro). można nawet malować farbami.akrylowa sztaluga

Można rysować siebie nawzajem, jak we wstępie. Można domalowywać elementy krajobrazu, jeśli w tle będzie podwórko. Można malować „na trawie” lub „na niebie” i wszystkim, co np. podkleimy pod arkusz.akrylowa sztalugaakrylowa sztaluga

Oczywiście można taką tablicę zrobić z okna balkonowego, ale zauważam kilka zasadniczych wad:

  • okno ma framugę, najczęściej plastikową lub drewnianą i nie znam rodzica, który zaryzykuje z farbami, a nawet niektórzy boją się nawet pisaków
  • pod oknem mamy najczęściej panele lub parkiet – cieknące farby to nic fajnego…
  • okno jest w jednym miejscu, więc nie pozwala na zmianę scenerii, nie jest mobilne
  • okno można wykorzystać przy ładnej pogodzie (jeśli dwie osoby mają się bawić), więc w zimie raczej dzieciaka nie wyślemy na balkon, a nasza tablica może stać nawet na środku pokoju bez względu na pogodę
  • jeśli dwie osoby się bawią, jedno będzie na balkonie odcięte od towarzystwa, ponieważ drzwi powinny być zamknięte, aby były nieruchomo, inaczej ryzykujemy przytrzaśnięcie palców – nie mamy zatem komunikacji pomiędzy dziećmi

akrylowa sztalugaZakup takiej pleksi jest dość drogi, ale ja wiem, że jeszcze kilka zastosowań przed nią, więc ostatecznie wydałam pieniążki. Jeśli jednak ktoś może sobie pozwolić na większą tablicę, można kupić tylko jeden arkusz i przygotować drewniany stelaż, jak w prawdziwej tablicy. Koszt o wiele niższy a zabawa taka sama!

Similar posts
This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.