Tego z kremem do opalania zazwyczaj nie robisz..

Skończyły się wakacje, więc zrobiłam porządek w kosmetykach. Nie lubię używać kremów do opalania po terminie ich ważności, bo nigdy nie wiadomo jak skóra zareaguje. Okazało się, że mam 3 butelki do wyrzucenia. Ale zanim to nastąpiło, pojawił się chytry plan, wykorzystać je raz jeszcze :) A że bardzo lubimy wszelkiej maści zabawy sensoryczne, zrobiłam coś takiego…Sensoryczne pisanie

Wszystkie butelki rozcięłam, przełożyłam zawartość do miski, dodałam barwnik i zamieszałam. Powstała gęsta kolorowa maź, którą następnie przełożyłam do worka strunowego. Uwielbiam Ziplocki bo można na nich polegać. Szanse, że któryś się przebije albo otworzy są minimalne (mi się to jeszcze nie zdarzyło). Ikea ma bardzo fajne wytrzymałe worki strunowe, które do zadania też powinny się nadać. Zwykłe cienkie woreczki mogą się szybko przedziurawić..

Kremu było o wiele za wiele, więc w sumie zużyłam tylko połowę. Tak wypełnioną torebkę przykleiłam do stołu taśmą izolacyjną (wściekły róż znaleziony został w sklepie z artykułami za 2,99 zł). Przyklejenie było potrzebne, bo inaczej woreczek wędrowałby po całym stole.Sensoryczne pisanie

Zuzia dostała instrukcję, żeby po tym woreczku pisać i tak też robiła. Naciskała go sobie, pisała paluszkiem, a potem testowała, czym jeszcze można w tej mazi robić ślady. I tak sobie spędziła trochę czasu, zajęła się czymś innym i znowu wróciła.sensoryczne_pisanie-7

Woreczek został na stole i przez kilka kolejnych dni dostarczał mojemu dzieciątku wrażeń dotykowych, a mnie dodał natchnienia na kolejne atrakcje w tym stylu. Dodatkowy plus, że kremy na coś się jeszcze przydały :)Sensoryczne pisanie

Similar posts
This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.