Tajemnicze baloniki

Jeśli chodzi o gry i zabawy sensoryczne, jestem ich wielką fanką. A jeszcze bardziej je lubię, gdy wiążą się one z licznymi kolorami. Wyjątkowo prostą w realizacji, a bardzo ciekawą grą dla maluchów są tajemnicze baloniki. Nic tak nie wyostrza zmysłów, jeśli nie widzimy, co dotykamy. Z ciekawości przetestowałam także wiedzę dorosłych – sami byli zaciekawieni, czy ich odpowiedzi były poprawne i czasami nawet były :)

Mała uwielbia balony, więc zabawa ją bardzo wciągnęła. Ku zaskoczeniu wszystkich, po kilku razach zapamiętała, który kolor jaką ma zawartość :) a potem zaczęła testować wytrzymałość baloników.. Balony okazały się całkiem mocne, za wyjątkiem jednego z szamponem, którego zawartość znalazła się w pewnym momencie na kanapie.. Stąd rada, zabawa jest świetna, balony wytrzymują dość umiarkowane męczenie, ale na wszelki wypadek nie zalecam zabawy w miejscach, w których dzieciątko może narobić szkód (zapewne iężko się usuwa mąkę z dywanu :))


Potrzebne materiały:

– baloniki (najlepiej duże – guma nie naciąga się przy wkładaniu guziczków tak samo jak przy dmuchaniu)

– lejek

– wypełnienie baloników (ja dałam: mydło w płynie, groch, ryż, szklane kaboszony, makaron rurki, piasek, guziki, mąkę)

– papier

– laminator (opcjonalnie)Potrzebne materiały


Wykonanie:

  1. Ustalamy, co będzie w każdym baloniku. Ja zrobiłam zdjęcie miseczki z tym, co będzie w balonie.Fasola
  2. Drukujemy zdjęcia zawartości poszczególnych baloników. Ja nad nimi umieściłam opis słowny oraz dla zabawy dodałam kontur balonika.
  3. Wycinamy, ewentualnie laminujemy.
  4. Za pomocą lejka do każdego balonika wkładamy wypełnienie. Baloników nie dmuchamy! Powinny być giętkie i elastyczne, aby dzieciątko mogło swobodnie naciskać i ugniatać baloniki bez ryzyka ich przebicia. W niektórych przypadkach konieczne może być dopychanie balonika palcem. Jeśli lejek ma za mały otwór (np. w przypadku mąki), możemy się posłużyć lejkiem domowej roboty, czyli odciętym kawałkiem butelki z gwintem. Uważajmy tylko, żeby nie przeciąć nim balonika – u mnie jeden tak właśnie skończył :)Prowizoryczny lejek
  5. Baloniki zawiązujemy.
  6. Karty umieszczamy na stole lub podłodze i prosimy dziecko, aby na podstawie dotyku określiło, co znajduje się w baloniku i przyporządkowało balonik do odpowiedniej karty.Balony w akcji
  7. Jeżeli chcemy, aby dziecko mogło bawić się samo (bez naszego udziału), na odwrocie kart możemy dopisać, który kolor balonika zawiera dane wypełnienie. W ten sposób dzieci mogą bawić się bez udziału dorosłych, gdyż po zakończonej rundzie są w stanie same sprawdzić, czy dobrze odpowiedziały.Balony w akcji

Trudniejszy wariant gry – każemy zgadywać, co jest w baloniku bez kart.

Moje dzieciątko uwielbia balony, więc taka zabawa to było źródło samej radości. Wymyślała też ciekawe i edukacyjne zabawy! Wielką frajdę jej sprawiało przykładanie balonika z piaskiem do ucha i słuchanie, jaki dźwięk wydaje piasek podczas pocierania. Ćwiczyła słownictwo, chociaż na początku miała problem dobrze wymówić „mąka” i „maka” (od „makaron”). A na końcu baloniki skończyły w wannie. Wodoszczelne, kolorowe, świetnie się nimi rzucało, bo jednak na tyle ciężkie, że chalapały, ale ostatecznie nie szły na dno.

Similar posts

Zapisz się na newsletter

This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.