Lód zamiast papieru? Czemu nie!

Tak się składa, że dzieje się u nas tak dużo, że nie wyrabiam z pisaniem postów, obróbką zdjęć i publikacją.. Stąd też dzisiaj jeden z zaległych tekstów, który chociaż mówi o świetnej zabawie w gorące dni, to jednak temat może równie skutecznie być wykorzystany w zimie, na wiosnę i jesienią :) Mianowice, chodzi o malowanie na lodzie (wybaczcie też żarcik na miniaturce, ale zawsze mnie bawi, gdy widzę wielkie plakaty reklamujące widowiska na lodzie, na których tłumaczy się wszystko za wyjątkiem zwrotu „on Ice”, jakby to miało automatycznie dodać splendoru wydarzeniu)..

A zatem „malowanie on Ice” :) Zabawa, jak wspomniałam, świetna, gdy dokucza nam upał, jednak może być doskonałym zajęciem także w inne pory roku. Na wiosnę może nawiązywać do topnienia kry i kolorów budzącej się wiosny, jesienią może przygotowywać do zimy, a zimą dostarczać niezbędną dawkę mrozu i lodu, szczególnie w okresie, gdy zima nie wygląda zimowo, a jest szara, ciemna i mokra…Malowanie na lodzie

Malowanie na lodzie jest jedną z najprostszych czynności twórczych, z drugiej jednak strony jest wyjątkowo nietypowe. Nie znam osoby, która w dzieciństwie bawiła się w ten sposób :) Zarówno przygotowanie jak i sprzątanie po zabawie nie stanowi żadnego problemu. Aby zorganizować zabawę należy pojemnik wypełnić wodą i wstawić, najlepiej na noc, do zamrażarki. Powstały w ten sposób blok lodu przenosimy następnie na tacę, koniecznie z podwyższonymi krawędziami. Jedno, czego nie chcemy, to kolorowa woda kapiąca nam na kolana malucha lub nowy perski dywan 😉 A lód powinien się roztapiać, ponieważ powoduje to zmianę koloru i powstawanie ciekawych aranżacji. Malowanie na lodzie

Lód to woda, więc nie musimy dodatkowo stawiać kubeczka z wodą do maczania pędzelka, ale zalecam na początku zmoczyć farbki kilkoma kroplami wody, aby malowanie od początku było przyjemnością, a nie źródłem frustracji. Zanim lód zacznie się topić i nasączy pędzel, minie kilka chwil, w zależności od temperatury otoczenia. Ewentualnie można wyjąć lód z zamrażarki i odczekać trochę czasu zanim oddamy go do zabawy. A gdy zabawa skończy się, pozostały blok lodu wrzucamy do zlewu i kłopot z głowy. Ewentualnie można sobie pomóc bieżącą wodą.malowanie-4

Jeśli mamy twórcze dziecko, które uwielbia tworzyć za pomocą pędzla i farb, malowanie na lodzie to obowiązkowy punkt programu. Nawet jednak, jeśli maluch nie jest fanem malarstwa, nietypowe podejście do tematu z pewnością będzie ciekawe i pozwoli spędzić twórczo chociaż parę chwil przy minimalnym nakładzie kosztów. A przy okazji można poruszyć temat lodu, jak wygląda, co przez niego widać, jak reaguje na temperaturę otoczenia i jak wpływa na kolor farb.. Edukacyjne zajęcie jak się patrzy! :)malowanie-6

Similar posts

Zapisz się na newsletter

This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.