Poszukiwacze skarbów na miarę XXIw

Jakby ktoś jeszcze nie wiedział, mamy 21 wiek. A to znaczy mniej więcej tyle, że dzieci zaczynają posługiwać smartfonami i tabletami zanim opanują chwytanie długopisu. I OK, nie ma nic złego w postępie, wszystko się zmienia, czasy idą do przodu, moje pokolenie  zaczynało od elektrycznych klawiatur, a moje krótkie spotkanie z klasyczną maszyną do pisania było rzeczywiście krótkie.scavenger

Skoro jednak technologia idzie do przodu, trzeba też odpowiednio reagować na potrzeby dzieci, a te jednak z urządzeń korzystają chętnie. Czemu zatem nie wkomponować smartfona czy tabletu do zabawy? Wprawdzie ideą mojego bloga jest zachęcanie do spędzania czasu bez komputera, ale w tym konkretnym przypadku gra na tablecie to nie jest cel a jedynie pomoc naukowa, więc myślę, że ujdzie :)scavenger

Po tak długim wstępie, o co właściwie mi chodzi? Chodzi mi o najnowszą naszą zabawę, którą zorganizowałam przy użyciu aplikacji na telefon i okazała się absolutnym hitem. Nie, nie jest to post sponsorowany, a aplikacji tego typu z pewnością jest wiele. O tej piszę, bo nam się sprawdziła, a nie wszyscy o takich możliwościach wiedzą. Zabawa jest z cyklu „poszukiwania skarbów” i jest kontynuacją wątku o czymś co się nazywa „scavenger hunt”, który rozpoczęłam tutaj – klik. Kto nie lubi przez chwilę zamienić się w odkrywcę i szukać (skutecznie) kogoś lub czegoś? Odnalezienie skarbu daje niesamowitą i wyraźnie odczuwalną satysfakcje, a osiągnięty sukces jest niezaprzeczalny bo widoczny :)

Nasza aplikacja nazywa się „home treasure hunt” i niestety jest anglojęzyczna, ale nie szkodzi, bo można sobie poradzić i bez języka. Zasadniczo chodzi w niej o to, że przygotowujemy swojego rodzaju mapę skarbów, ukrywając kolejne wskazówki, a następnie wręczamy telefon dziecku i prosimy o odnalezienie skarbu. Mapa Skarbów to tak naprawdę seria zdjęć, w których ukryte są podpowiedzi w kolejności, w jakiej trzeba je odnaleźć, celem dotarcia do celu. Wprawdzie program posiada wcześniej przygotowane zestawy wskazówek, ale z uwagi na język, mało przydatne, chyba, że chcemy poćwiczyć angielski. Wybierając jednak opcję „super fun pirates” można dowolnie tworzyć swój własny zestaw i tutaj możliwości są ogromne.scavenger

Nasze wskazówki umieściłam na kamieniach. Było to o tyle sensowne, że po pierwsze, nie ryzykowałam, że mi się zmoczą lub odwieją (zabawa była na dworze), a dwa, pasowały mi do tematyki. Pierwsza seria to były 4-cyfrowe liczby. Proste do wprowadzenia, łatwe dla mniej piśmiennych uczestników zabawy. Jako, że zabawę powtarzaliśmy w ciągu dwóch dni chyba z 4 razy, za każdym razem zmieniałam kolory i hasła (w jednej serii hasłami były kilkuliterowe wyrazy).scavenger

Kamienie chowałam w ogrodzie w przeróżnych miejscach, miej lub bardziej oczywistych, czasami maskując je roślinnością, zawsze jednak w zasięgu małych rączek. A skarbem było wszystko, raz zabawkowe latareczki (aby można było przeprowadzić jedną serię, gdy zapadnie zmrok), raz słodycze, raz mini-klocuszki. Możliwości są nieograniczone!scavenger

Dzieciaki współpracowały dzielnie i wręcz biegły od punktu do punktu, celem odszukania kolejnej wskazówki. A odszukanie kamieni nie było takie proste! Zdjęcie wskazywało lokalizację i tylko tyle. Dopiero dedukcja pozwalała na zawężenie obszaru poszukiwań (biorąc pod uwagę z której strony jest zrobione zdjęcie). Maluchy zażywały ruchu na świeżym powietrzu, ćwiczyły matematykę i polski, rozwijały umiejętność logicznego myślenia, spostrzegawczość i refleks, a wszystko za kilka złotych (akurat moja wersja oprogramowania kosztowała chyba z dolara). Biorąc jednak pod uwagę fakt, że tych rozgrywek było już kilka, a będzie więcej, była to świetna inwestycja!scavenger

Najfajniejsze w tych aplikacjach jest to, że zabawę można zorganizować wszędzie, zarówno na dworze jak i w domu, można modyfikować zasady, długość trwania, tematykę i wskazówki. Tym razem podpowiedzi były wyraźnie napisane i wystarczyło je przepisać, ale z czasem będziemy używać zagadek i pytań, na które trzeba będzie znać odpowiedź lub ich sobie poszukać (czy to nie jest idealne? Dziecko, które sięga po encyklopedię, nawet jeśli elektroniczną, ponieważ wskazówka żąda odpowiedzi na jakieś pytanie?). Owszem, przygotowanie gry jest pracochłonne, zwłaszcza, jeśli wskazówki będą rozbudowane, ale przyznam, że sama miałam radochę tworząc nasze zestawy. Miałam jedynie problem odpędzić dzieciaki w trakcie budowy (nie chciałam, żeby widziały moje kryjówki przed rozpoczęciem).scavenger

Na koniec zabawy aplikacja pozwala na wykonanie pamiątkowego zdjęcia i zapisanie w telefonie. Oczywiście łatwiej się gra w pojedynkę, w dwójkę też można, ale trzeba się dzielić, więc idealnie by było mieć apkę na każdym urządzeniu osobno, dla każdego gracza – wówczas nawet można zorganizować zawody na czas.scavenger

Niemniej stwierdzam z całą pewnością, że jest to idealny przykład wkomponowania nowych technologii do klasycznych gier i zabaw. Nawet jeśli dzieciak na stałe przyklejony jest do konsoli, wierzę, że oderwie się na myśl, że może ze smarfonem szukać skarbu, a jeśli odbędzie się to w okolicznościach pięknej przyrody, sam zysk!scavenger

Similar posts

Zapisz się na newsletter

Najnowsze komentarze

This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.