Lodowe jajka na twardo

Zuzia uwielbia jajka-niespodzianki. Zauważyłam, że często bardziej ją bawi otwieranie jajek niż sama zabawka, chociaż zabawki jak najbardziej są pożądane. Dlatego też, jeśli mam dla niej jakiś drobiazg, jak chociażby z okazji braku okazji, staram się zawsze zapakować go przynajmniej w folię aluminiową, aby zainteresowanie małej wzrosło wraz z radością z otwierania. Ostatecznie, kto nie lubi otwierać prezentów?

Niestety nie dysponujemy domem z basenem (a dla mamusi jacuzzi), więc z upałami radzić musimy sobie inaczej.. Do zabawy włączamy wodę w każdej postaci, tym razem była to postać stała.. Co otrzymujemy po połączeniu zamrożonej wody i jajek-niespodzianek? Jaja z epoki lodowcowej :)jaja-4

Zuzi pomysł spodobał się od razu! Dziewczyna niedawno zaczęła wykazywać wielkie zainteresowanie kostkami lodu (pewnie w związku z temperaturą otoczenia), więc zamrożone niespodzianki, nawet bez słodkiej czekolady dokoła były wielkim sukcesem, na tyle, że kolejnego dnia domagała się powtórki z rozrywki.

O co chodziło w naszych jajkach? Generalnie wybrałam kilka małych zabawek i umieściłam je w wodzie, a następnie poddałam je krioterapii :) Zadaniem Zuzi było przeprowadzić akcję ratunkową i uwolnić biedne zwierzątka z lodowej niewoli. Do dyspozycji otrzymała kilka różnych narzędzi, w tym łyżkę, drewniany młoteczek (jej ulubiony w tym zadaniu!), konewkę z wodą.. Bawiłyśmy się w sąsiedztwie naszego prowizorycznego basenu (plastikowe pudło, największe jakie było w Ikei wypełnione wodą), więc również on był wykorzystywany do uwolnienia zamrożonych..Zamrożone jajka

Zabawa pozwoliła nam przyjrzeć się tematowi epoki lodowcowej i lodu. Zuzia mogła zaobserwować, jak lód reaguje na różne czynniki, co przyspiesza topnienie i jak taki proces przebiega. Zwróciłyśmy uwagę na strukturę lodu, jak pęka, co przez niego widać i jak zachowuje się w wodzie. Oczywiście wszystko to przy okazji świetnej zabawy, mnóstwa śmiechu i przyjemności z bliskim obcowaniem z lodem, który skutecznie schładzał nas w te upalne dni.


Potrzebne materiały:

– drobne zabawki

– balony na wodę

– woda z kranu

– barwniki (opcjonalnie)

– zamrażarka (koniecznie! :) )

– przyrządy do przeprowadzenia akcji ratunkowej (do wyboru)


Wykonanie:

  1. Zabawkę umieszczamy w baloniku na wodę. Zabawki nie powinny posiadać żadnych ostrych krawędzi, gdyż ryzykujemy przebicie balonika. Balonik jest bardzo mały, więc w stanie spoczynku jest dość ciasny, a nie zalecam stosowania większych, ponieważ wówczas będziemy musieli nalać o wiele więcej wody, aby uzyskać ładny jajowaty kształt. Oczywiście możemy przygotować jaja dinozaura, o wiele większe niż normalne, ale to już kwestia wyboru.jaja-9
  2. Balonik napełniamy wodą. Nie miałam żadnego sprzętu do napełniania wodą – zwykłe nałożenie na kran wystarczyło, aby balonik napełnił się. Już jednak szukam lepszego rozwiązania :)jaja-10
  3. Balonik zawiązujemy i wkładamy do zamrażarki, najlepiej na całą noc, aby mieć pewność, że w środku również jest zamrożony. Chyba, że chcemy uzyskać jajka na miękko – skorupka twarda, a środek płynie :)jaja-11
  4. Po zamrożeniu baloników nacinamy gumę, a balonik powinien z łatwością dać się usunąć, odsłaniając nasze jaja.Zamrożone jajkaZamrożone jajka
  5. Jaja przekazujemy z odpowiednią opowieścią, jak to nasze biednie zwierzaczki wpakowały się w takie tarapaty…Zamrożone jajka

Jak widzicie po moich zdjęciach, aby nadać atrakcyjności naszym jajkom (chociaż klasyczne białe również były bardzo ciekawe i ładne), do wody dodałam barwników. Nie wiedziałam, jak się do tego zabrać, więc na początku ręce miałam w kolorach tęczy. Dopiero później opracowałam w miarę skuteczny sposób. U mnie najlepiej sprawdził się sposób, w którym barwnik dodawałam na samym początku, tj. należy poprosić kogoś o pomoc (może być nawet nasze dzieciątko), aby nasz pomocnik rozszerzył ujście balonika na tyle, abyśmy mogli wlać kropelkę lub dwie barwnika. Ewentualnie barwnik można umieścić w środku za pomocą pipety lub strzykawki. Nie możemy wlać jednak za dużo, gdyż balonik w stanie spoczynku może sprawić, że zawartość wydostanie się na zewnątrz. Można całą operację wykonać od razu, tj. dodać barwnik, włożyć zabawkę i od razu nalać wody i zawiązać, ale operacja musi być przeprowadzona sprawnie – drobna pomyłka i będziemy w kolorowe kropki :)Zamrożone jajka

Oczywiście nadmieniam, że barwniki mają to do siebie, że barwią, więc ostrożnie z proporcjami! W trakcie zabawy jaja będą się topić, a kolorowa woda zacznie spływać po rączkach, nóżkach, podłodze, więc jeśli mamy obawy przed zabarwieniem czegoś na stałe, zalecam zabawę na dworze lub w domu na ręczniku, którego nam nie szkoda. Ja z reguły stosuję barwniki do mydła, które na Zuzi rączkach nie zostają i tak było po tej zabawie.jaja-8

Oczywiście po zawiązaniu 3 balonika już bolały mnie moje zabarwione na tęczowo palce, dlatego już myślę nad jakimś ułatwieniem. Nie ma rady, w przyszłym roku balony wodne zawitają u nas ponownie i to w większej ilości, więc nie ma mowy, żebym je wszystkie sama zawiązała. Jak mawiał Steve Jobs, powinno się zatrudniać także leniwych ludzi, bo tacy zawsze znajdą prostsze rozwiązanie problemu ze zwykłej niechęci do przepracowywania się 😉Zamrożone jajka

Similar posts
  • Yedrocha .

    To świetny pomysł! na pewno wykorzystam,mój maluch uwielbia wodę i coraz bardziej ciekawi go lód:) jestem pod wrażeniem bloga,przejrzałam chyba wszystkie posty z zabawami dla dzieci:) czekam na więcej i pozdrawiam,Kasia

    • http://www.lilioweprojekty.pl Liliowe Projekty

      Dziękujemy :) Może w tym roku również będzie gorąco chociaż przez chwilę – wówczas znowu zrobimy jajeczka.. udanej dalszej lektury! pozdrawiamy gorąco

This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.