Bańki z patyczka

Nie znam dziecka, które nie szalałoby na punkcie baniek mydlanych. Zuzia wprost uwielbia je łapać i nawet próbuje sama dmuchać, chociaż póki co z mizernym skutkiem. Przepisów na płyn do baniek jest wiele i często trudno jest uzyskać idealny efekt, chociaż nam się udało i sama jestem zachwycona. Nie udało mi się, pomimo licznych prób, stworzyć płynu, który dałby dziesiątki małych banieczek, ale za to mamy świetny płyn do tworzenia wielkich, wręcz gigantycznych pojedynczych baniek. Niektóre wychodziły tak duże, że brakowało mi powietrza w płucach :) Zabawa świetna, a dzieciaki mogą ćwiczyć cierpliwość, zręczność (trzeba przecież jakoś oderwać bańkę od patyczka) i delikatność (za mocno dmuchniemy i bańka pęknie!)

Można także puszczać bańki z użyciem wszelakiego sprzętu, jak np. kijków. Opis płynu i wykonania kijków niedługo! :)


Potrzebne materiały:

– woda (najważniejszy składnik, niestety, który często psuje cały płyn. Woda w różnych regionach ma różną twardość, a to wpływa na efekt końcowy. Można pokusić się o tworzenie płynu na bazie wody destylowanej – można kupić na stacji benzynowej. Efekty mogą być o wiele lepsze.)

– gliceryna – dostępna w aptece, u mnie za 1,99zł.

– płyn do naczyń (kiedyś najlepszy do tego celu był Ludwik i u nas faktycznie się sprawdził)Robimy płyn do baniek


Wykonanie:

  1. Przygotowujemy wodę oraz płyn do naczyń w proporcjach 1:10.
  2. Płyn wlewamy powoli, delikatnie mieszając do ciepłej wody.
  3. Do mikstury dodajemy kilka kropel gliceryny (łyżka na 1 litr wody). Dzięki glicerynie bańki nabiorą koloru i sprężystości i nie będą tak szybko pękać. Glicerynę dodajemy powoli, co jakiś czas sprawdzając efekty.

Generalnie receptur na bańki mydlane jest wiele. Niektórzy zajmują się tym zawodowo, więc ci najlepsi niechętnie zdradzają tajemnicę swojego fachu. Powyższa receptura pozwala na dmuchanie wielkich baniek. Bańka

Similar posts
  • Marcysia

    To ja się podzielę przepisem na bańki za który musiałam zapłacić 20 zł na gdańskim deptaku, oto on:
    Skadniki:
    Woda z kranu – 4,5 litra
    Spirytus salicylowy (apteka) – 25 ml
    Płyn fairy – 350 ml
    Guma guar (dostępna w sklepach z ekojedzeniem) – 10 g

    Przygotowanie:
    1) wlewamy 4 litry wody do 5 litrowej butelki
    2) W szklance mieszamy gumę guar i spirytus
    3) Wlewamy roztwór z pkt. 2 do butelki z wodą i wstrząsamy
    4) Dodajemy płyn fairy i ponownie wstrząsamy
    5) Uzupełniamy wodą z kranu tak aby piana została wyparta.

    To jest płyn do robienia gigantycznych baniek przy pomocy patyczków połączonych sznurkami, widziałam gdzieś w internecie jak samodzielnie takie patyczki wykonać, ja dostałam je w pakiecie z przepisem za te 20 zł. 5 litrów płynu z tego wychodzi, w sam raz na kilka dni zabawy dla dorosłych i dzieciaków z sąsiedztwa, bo przyznam się szczerze, że większość tego płynu ja z mężem wykorzystaliśmy, tu nie ma podziału na małych i dużych, każdy chce porobić ogromne bańki i porywalizować czyja będzie największa i najtrwalsza i jak daleko poleci 😉

    • http://www.lilioweprojekty.pl Liliowe Projekty

      super pomysł! dzięki za przepis – koniecznie musimy przetestować :)

Zapisz się na newsletter

This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.