Slajdy…naturalnie edukacyjne..

Wiosna przyszła. Jest to wręcz niemożliwe, bo po tym co się ostatnio działo już straciłma nadzieję na inną porę roku niż późna zima.. Ale skoro już tu jest to zachęcam do uchwycenia jej uroku na dłużej – zwłaszcza na okresy, w których szaruga i mróz za oknem, a wiosna i lato daleko za nami.slajdy

Ja taki projekt rozpoczęłam w zeszłym roku i póki co, trzyma się nieźle.. Wraz z pojawianiem się kwiatów i innych roślinek sugeruję rozważyć przygotowanie slajdów prosto z natury..slajdy

Pierwszy slajd, który wykonałam zachwycił mnie tak bardzo, że nie mogłam przestać i zrobiłam ich całe mnóstwo. Można je potem oglądać, znajdować podobieństwa i różnice. Liście czy płatki z tej samej rośliny można porównywać i dopasowywać. Można pracować w świetle dziennym jak i na podświetlanym stole (który też robię na kolejną jesień).Takie slajdy pozwalają na wnikliwą analizę budowy roślin bez strachu, że w małych rączkach ulegną zniszczeniu.slajdy

Jeśli ktoś wykaże się mądrzejszym podejściem niż ja, może zapisać sobie nazwy roślin, z których pochodzą próbki i potem tłumaczyć latorośli, co widzi. Ja niestety tego nie zrobiłam, więc muszę polegać na swojej pamięci.. Można wykonać karteczki z nazwami okazów i prosić o połączenie… Generalnie ilość zabaw z botaniką w tle jest tak duża, jak duża jest nasza wyobraźnia…slajdy

A najważniejsze, że takie slajdy wprowadzają wspomnienie ciepłych dni w okresie zimowej szarówki!slajdy


Potrzebne materiały:

– patyczki kreatywne (do lodów)

– klej do drewna

– liście, płatki, kwiatki itp.

– folia do laminowania i laminator

– nożyczki


Wykonanie:

  1. Nasz okazy powinny być wysuszone. Najprościej zebrać liście i kwiatki i przytrzymać kilka tygodni w książce przyciśniętej czymś ciężkim. Sugeruję nie otwierać wcześniej i nie zaglądać, ponieważ jeśli nasz kwiatek jeszcze jest wilgotny to przy otwarciu może się rozerwać, bo będzie przyklejony do kartek. Zalecam też zrywanie okazów w dni suche i słoneczne, aby przyspieszyć proces suszenia.slajdy
  2. Gdy już okażemy cierpliwość i pozwolimy naszym roślinkom wysuszyć się na wiór, przystępujemy do laminowania. W tym celu wkładamy nasze delikatne okazy do folii w dużych odstępach (tak dużych jak planowana wielkość naszych slajdów).
  3. Czego nie widać na zdjęciach a okazało się bardzo pomocne, to włożenie kawałka papieru na początek folii do laminowania (tam, gdzie folia ma złączoną krawędź) – folia bez zawartości staje się bardzo miękka i plastyczna, co u mnie kilkukrotnie spowodowało zaklinowanie się jej w maszynie (zwyczajnie się zrolowała zamiast wysunąć się po drugiej stronie). Kawałek kartki papieru na całej szerokości powoduje, że prowadnice posyłają arkusz jak należy – czasami może to też się przydać, żeby pomóc maszynce w przeprasowaniu zawartości. Zwyczajnie chwytamy za ten kawałeczek z kartką jak się pojawi po drugiej stronie i delikatnie pociągamy, aby folia z roślinkami nie zaklinowała się w rolkach. Oczywiście taka zawartość folii nie jest przewidziana przez producenta, więc działacie na swoją odpowiedzialność – mnie się jednak udało bez problemów, tyle, że kartka na początku folii okazała się niezbędna..
  4. Zauważyć należy, że im cieńszy okaz, tym lepiej się zalaminuje, więc dobrze jest porządnie go spłaszczyć podczas suszenia (kilka tomów encyklopedii powinno wystarczyć :) Grubsze eksponaty również się zalaminują, ale z pewnością trzeba będzie sobie pomóc podczas przesuwania folii przez laminator.
  5. slajdyUkładamy patyczki kreatywne i sklejamy je klejem do drewna. Zachęcam do sklejania wszystkich slajdów tak samo – uzyskamy równą i dobrze wyglądającą kolekcję.slajdy
  6. Z zalaminowanego arkusza wycinamy kwadrat z okazem – kwadrat powinien być minimalnie mniejszy niż ramka powstała ze sklejonych patyczków. Chcemy folię unieruchomić patyczkami, więc musi być odrobina wolnej przestrzeni, aby patyczki się dotykały.slajdy
  7. Przyklejamy górną część ramki klejem do drewna. Ja posługiwałam się ściskami stolarskimi, aby unieruchomić patyczki, bo jestem leniwa i mi się nie chciało trzymać, a niestety chwilę ściskać trzeba, żeby patyczki się skleiły z powodu foli pomiędzy nimi. Jak widać, klej umieszczamy przy jednej krawędzi patyczka – bez sensu umieszczać go w miejscu, w którym jest jeszcze folia bo tylko wypłynie na slajd, a niczego nie sklei.slajdy
  8. Przykleiwszy wszystkie patyczki uzyskamy z dwóch stron boki sklejone, a z dwóch stron będzie wolna przestrzeń, w której będzie folia. W niczym to nie przeszkadza, ale stąd moja rada, aby wszystkie ramki wyglądały tak samo.slajdy
  9. Gdy ramki schną, nadmiar kleju można usunąć, chociaż po wyschnięciu i tak będzie przezroczysty.slajdy

Osobiście niesamowicie podobają mi się nasze slajdy i mogłabym je oglądać bez końca. Przypominają mi ciepłe letnie dni i wprowadzają w dobry nastrój. Dodatkowo świadomość, że nasze slajdy mają wartość edukacyjną napawa mnie ogromną radością – uwielbiam łączyć przyjemne z pożytecznym :)slajdy

slajdy-13

Similar posts
  • Antoszamama

    Zakochałam się w tym pomyśle.
    Chciałam zrobić zwykły zielnik…ale to jest mega pomysł 😉

    • http://www.lilioweprojekty.pl Liliowe Projekty

      Bardzo się cieszę, że się podoba. Ja sama nie mogę się napatrzeć – zwłaszcza pod światło, dlatego warto potem slajdy wyeksponować, może powiesić w oknie na sznurku? Przyjemnej pracy! :)

This website is using the http://www.seowizard.org/ wordpress plugin.